Chętnych na sprawdzenie swoich sił w ekstremalnych warunkach jest tylu, że wydarzenia potrafią wyprzedać się jeszcze ponad miesiąc przed startem, a numery startowe odsprzedawane są na czarnym rynku.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Nowy trend wśród biegaczy
Zainteresowanie górskimi biegami w ciągu ostatnich dziesięciu lat znacznie wzrosło, o czym świadczyć może liczba wyścigów, które organizuje się w Norwegii – do tej pory tego roku zarejestrowano aż 206 takich wydarzeń w całym kraju. Na część z nich bilety wyprzedały się jeszcze długo przed startem, a setki numerów startowych sprzedawano na czarnym rynku po wyższej cenie.
Zmienia się też poziom trudności biegów – organizatorzy wybierają coraz to trudniejsze, bardziej strome i wymagające trasy. Nie zniechęca to jednak uczestników, którzy coraz liczniej stawiają się na starcie. Pomysłodawcy wierzą też, że biegi górskie to świetny sposób na ucieczkę od codziennego życia i technologii, dlatego cieszą się tak wielkim zainteresowaniem wśród Norwegów.
Już nie tylko bicie rekordów
Oprócz oczywistego elementu rywalizacji i możliwości sprawdzenia swojej wytrzymałości na trudniejszym terenie, tego typu ekstremalne wyścigi przyciągają też uczestników niesamowitymi doznaniami, z którymi wiąże się bieg wśród najpiękniejszej norweskiej natury. Dla wielu osób to właśnie możliwość przemierzania górskich tras z widokiem na magiczne fiordy jest największą atrakcją.