Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

Rozlicz podatek za 2023

Polacy w Norwegii

Polacy w Norwegii mają dość agencji pracy. „Człowiek żyje w niepewności”

Emil Bogumił

31 sierpnia 2023 19:00

Udostępnij
na Facebooku
Polacy w Norwegii mają dość agencji pracy. „Człowiek żyje w niepewności”

Polacy zrzeszeni w Fellesforbundet liczą, że nowe przepisy ustabilizują ich pobyt oraz pracę w Norwegii. Fot. Pixabay

Związki Zawodowe Fellesforbundet przeprowadziły ankietę wśród członków pochodzących z Polski. Pytania dotyczyły przede wszystkim zatrudnienia w norweskich przedsiębiorstwach oraz przy pomocy agencji pracy. Większość badanych liczy, że zaostrzone przepisy wobec pośredników przyczynią się do szybszego uzyskania umowy o pracę w kraju fiordów.
Na pytania odpowiedziało 913 z 2892 członków Fellesforbundet pochodzących z Polski, i posiadających zatrudnienie za pośrednictwem agencji pracy. 85 proc. z nich wykonywało zawody związane z przemysłem lub pracą w stoczni, 14 proc. z budownictwem, a 1 proc. z innymi branżami. Jak poinformowała organizacja, prawie wszyscy (91 proc.) planują zostać w Norwegii, jeśli utrzymają zatrudnienie. Jedynie 2 proc. myśli o powrocie do Polski w przypadku zakończenia obecnego kontraktu. 65 proc. pytanych pracuje na stałe w pełnym wymiarze godzin. Kolejne 8 proc. zatrudniono na niepełny etat, a 20 proc. posiada umowę na czas określony. 7 proc. ankietowanych nie zna szczegółów kontraktu.

Statystyki ankiety prezentują się lepiej, biorąc pod uwagę jedynie zatrudnionych przez agencję pracy w branży budowlanej:

  • praca na stałe i pełen etat – 77 proc.
  • praca na stałe i niepełny etat – 12 proc.
  • praca na czas określony – 5 proc.
  • nieznany status zatrudnienia – 6 proc.

Zatrudnieni przez agencję. Budowlańcy w lepszej sytuacji?

Fellesforbundet zbadał także, jak długo Polacy byli zatrudnieni w firmach za pośrednictwem agencji pracy:

  • krócej niż rok – 54 proc. (budownictwo), 31 proc. (stocznia/przemysł), 35 proc. (łącznie),
  • od roku do dwóch lat – 16 proc. (budownictwo), 23 proc. (stocznia/przemysł), 21 proc. (łącznie),
  • od dwóch do trzech lat – sześć proc. (budownictwo), 10 proc. (stocznia/przemysł), 10 proc. (łącznie),
  • powyżej trzech lat – 24 proc. (budownictwo), 36 proc. (stocznia/przemysł), 34 proc. (łącznie).
Ciemny – branża budowlana, średni – stocznia/przemysł, jasny – średnia obu grup.

Ciemny – branża budowlana, średni – stocznia/przemysł, jasny – średnia obu grup.Il. MojaNorwegia

Ponadto, 65 proc. badanych chce w ciągu najbliższych 12 miesięcy dalej pracować za pośrednictwem tej samej agencji. Kolejne 27 proc. spróbuje znaleźć zatrudnienie bezpośrednio w interesujących ich firmie. Tylko pięć proc. pomyśli nad zmianą agencji pośredniczącej, a trzy proc. zakończy pracę w Norwegii i powróci do Polski.

Polacy w świetle nowych przepisów

Jak wyjaśniają przedstawiciele Fellesforbundet, ankietę wśród pracowników z Polski przeprowadzono w związku z nowymi przepisami dotyczącymi agencji pośrednictwa pracy.

1 kwietnia 2023 (z okresem przejściowym do 1 lipca) w życie weszły zaostrzone przepisy dotyczące agencji pośrednictwa pracy. Ministerstwo Pracy wprowadziło m.in. rozporządzenie w sprawie ograniczonego geograficznie zakazu zatrudniania przez firmy pośrednictwa pracy dla branży budowlanej – w Oslo, Viken i dawnym Vestfold. Kolejne regulacje wejdą w życie 1 stycznia 2024 roku.

59 proc. pytanych zwróciło uwagę, że nie otrzymało informacji o nowych zasadach, które wynikają ze zmiany przepisów. 10 proc. odpowiedziało, że nie wie, czy ktokolwiek przekazał im podobną wiadomość. 31 proc. wskazało, że są świadomi nowego prawa. Biorąc pod uwagę jedynie branżę budowlaną, statystyki wśród polskich pracowników prezentują się lepiej – 52 proc. z nich posiada informację o regulacjach obowiązujących od 1 kwietnia.
Polacy, zatrudnieni za pośrednictwem agencji, nadal chcą kontynuować pracę w Norwegii, wynika z ankiety związkowców.

Polacy, zatrudnieni za pośrednictwem agencji, nadal chcą kontynuować pracę w Norwegii, wynika z ankiety związkowców.Fot. Pixabay

53 proc. osób biorących udział w badaniu przyznało, że nowe przepisy mogą przyczynić się do ułatwienia znalezienia stałej pracy, poprzez podpisanie umowy bezpośrednio z interesującym ich przedsiębiorstwem, z pominięciem agencji zatrudnienia. Utraty etatu przez wejście w życie nowych zasad boi się 37 proc. ankietowanych.

„Chciałbym mieć normalną umowę”

Na ostatnim etapie wypełniania ankiety pytani mogli podzielić się z Fellesforbundet własnymi przemyśleniami. Większość komentarzy dotyczyła strachu wobec nowych regulacji. Część z nich wyraża nadzieję, że przepisy doprowadzą do „znormalizowania” podpisywanych umów:

  • Chciałbym mieć normalną umowę o pracę.
  • Może będą mniej kombinować przy wypłacie.
  • Agencje pracy wykorzystują pracowników coraz bardziej.
  • Polacy są traktowani źle, nie znamy swoich praw.
  • Pozbywają się w taki przykry sposób ludzi z pracy - bez szacunku czy choćby podziękowania za współpracę - jak psa, bardzo przykre…
  • Firma wystawia umowy z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia i człowiek żyje w ciągłej niepewności, jadąc do domu.
  • Jestem bardzo zadowolony z nowych przepisów. Może w końcu będę mógł zacząć pracować bezpośrednio w firmie.

– Wyniki nie pozostawiają wątpliwości, że zatrudnieni przez agencje chcą nadal pracować w Norwegii – skomentowała raport z ankiety Line Eldring z działu polityki społecznej Fellesforbundet. – Wiele osób twierdzi, że życie pracownika najemnego charakteryzuje się dużą niepewnością, stresem i brakiem możliwości rozwoju – dodaje przedstawicielka związkowców.

Przepisy dotyczące agencji zatrudnienia są przedmiotem postępowania Trybunału EFTA. Instytucja oceni, czy nowe regulacje naruszają Porozumienie EOG, m.in. dyrektywę dotyczącą agencji pracy tymczasowej oraz swobodę świadczenia usług.

Źródła: Fellesforbundet, MojaNorwegia.pl
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok