Wafelek kojarzy się głównie z Wielkanocą, kiedy to Norwegowie pakują do plecaków kawę w termosie, pomarańcze, kanapki oraz Kvikk Lunsj… i ruszają na łono natury.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Zaczęło się 80 lat temu
W 1937 roku firma Freia wypuściła na rynek nowy produkt – Kvikk Lunsj miał być przekąską, która dzięki swoim rozmiarom stanowiła idealne rozwiązanie jako jedzenie na wycieczki i „na czarną godzinę”. Okazało się, że wafelek świetnie mieści się w bardzo modnym w tamtych czasach modelu sportowego płaszcza przeciwdeszczowego, co dodatkowo przysporzyło mu wielu fanów. Mimo swoich małych rozmiarów Kvikk Lunsj zawierał wartości odżywcze, które uważane były za niezbędne podczas pieszych wycieczek.
Część kultury
Kvikk Lunsj szybko stał się „wycieczkową czekoladą” całej Norwegii i tak pozostało aż do dziś. Od lat 60. na opakowaniu zaczęto nawet drukować porady i informacje turystyczne oraz minimapy górskich szlaków. Obecnie wiele osób nie wyobraża sobie wyprawy bez Kvikk Lunsja w plecaku. Dla większości Norwegów jest to także powód do dumy i element narodowego dziedzictwa.
28-11-2017 08:52
9
0
Zgłoś
27-11-2017 22:25
1
0
Zgłoś
27-11-2017 17:27
5
0
Zgłoś