Komunikat prasowy

Szczęśliwe miejsca na mapie: w prawie 100 gminach nie zdiagnozowano COVID-19

Emil Bogumił

24 lipca 2020 09:48

Udostępnij
na Facebooku

Zakażenia koronawirusem nie zdiagnozowano między innymi w gminach o małym zaludnieniu. Fot. Adobe Stock, licencja standardowa

Większość dużych norweski miast odnotowała wysoki wskaźnik zakażeń koronawirusem. Najgorsze statystyki osiągnęło w tej kwestii Oslo. Są jednak miejsca, gdzie żaden z mieszkańców nie zachorował na COVID-19.
Reklama
Według informacji władz samorządowych, w 86 z 356 norweskich gmin nadal nie zdiagnozowano żadnego przypadku zakażenia koronawirusem. Do regionów z najbardziej zadowalającymi statystykami należą Sogn og Fjordane oraz wschodnie rejony Finnmark. Tone Bruun, zajmujący się zakażeniami i szczepionkami w Norweskim Instytucie Zdrowia Publicznego (FHI), stwierdził, że nie ma reguły, która pozwoliła gminom uniknąć zachorowań. – W Norwegii mamy obecnie niewielu zakażonych. Możliwość zainfekowania zależy od tego, w jaki sposób podróżujemy i jak podchodzimy do kontaktu z ludźmi – skomentował sprawę.

Kluczem duża powierzchnia i małe zaludnienie?

Jedną z gmin bez zdiagnozowanego przypadku zakażenia koronawirusem jest Stor-Elvdal. Mieszka w niej około 2400 osób. Domy rozłożone są na długości 150 kilometrów. – Mieliśmy jedynie niewiarygodne szczęście – uważa Even Moen, burmistrz Stor-Elvdal. Przyznał też że niskie zaludnienie tak dużej powierzchni mogło pomóc gminie w tym, że nie odnotowano żadnego zakażenia.
Spośród norweskich miejscowości, to sytuacja w Oslo przedstawiała się najpoważniej. W stolicy, do 21 lipca, zarażonych zostało 2920 osób. Wskaźnik wyniósł 421 zakażonych na 100 tys. mieszkańców.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram