A co konkretnie masz na mysli ? Chodzi ci, aby twoje dziecko chodzilo do polskiej szokly? Powiem wprost - jest to nietrafiony pomysl. Poza tym nie slyszalam aby w Norwegii byly takie szkoly, dzieci tu ida do norweskiej szoky to tzw. klasy mottak, dla dopiero przybylych. Mozna sie starac o nauczyciela m,owiacego po polsku, ale to tez jest zly pomysl. Moj syn nie mial zadnej pomocy i w tej chwili pisze wypracowania na 3 strony bez bledow. A w Polsce byl niby dyslektykiem hahah, na prawde, robil takie byki ze szok

Wiem ze w Oslo jest "szkolka niedzielna" dla polskich dzieci, maja tam zajecia z kilku przedmiotow i religie, dostaja swiadectwo ukonczenia, ale w NO ono nie ma zadnego znaczenia. Jedynie gdyby wracaly z rodzicami do Pl spowrotem. Mam nadzieje, ze pomoglam, a jesli chodzilo ci o zupelnie cos innego, to napisz, bo byc moze opacznie zrozumialam twoja wypowiedz. Pozdrawiam.