Kurczę, zawsze mi się wydawało, że
założenie firmy, nawet jednoosobowej wiąże się z jakimiś regulacjami urzędowymi na przykład.
Pewnie dlatego wszystkiego dowiedziałam się osobiście w Skattekontor i wertując wujka google.
Założenie firmy to nie tylko wniosek na altinnie.... na serio wystarczyło spytać na forum??
Mnie to się wydaje, że ja czasami to w innej bajce żyję...
btw. Polka
założyła firmę, daje za niską stawkę, pyta się ile powinni zarabiać jej ludzie w tej branży i tego podobne typu pytania... to wszystko na FB. Mam nadzieję, że takich ''firm'' będzie jak najmniej...
Brak wiedzy nie może być usprawiedliwieniem.