Wodzu Jarosławie Pierwszy Wielki prowadź
!Mróz był okrutny i śniegiem wiało,mama mu niosła ciepłe kakao,On w szafie siedział,bibułę czytał,Na generała zębami zgrzytał.Jechały "suki",jechały tanki,Mama mu z kawą nosiła dzbanki,On się do walki wielkiej szykował,Więc pistolecik swój przygotowal.Jego zasług nie można policzyć,bo we wszystkim w czym mógł-uczestniczył już od dziecka do chłopców się garnął,nazywając ten ruch solidarność.Pod Grunwaldem sam dowodził wojskiem rad udzielał Curie-Skłodowskiej,strzelił bramkę na Wembley Anglikom,Dzięki niemu się zrodził Palikot.Sam usypał kopiec Kościuszki i przepędził znad Wisły w dal Ruskich,on Szymborskiej wiersze dyktował ,,Wszystko płynie,,-to jego są słowa.Wstrzymał słońce,by ziemię poruszyć,to on w raju Adama miał kusić.Do powstania się właśnie gotował,kiedy weszła na oddział salowa...