Dziwny jest ten świat...
Przecież Norwegowie to ludzie mili, sympatyczni, zrównoważeni...
A wszystko co złe w tym kraju to wina emigrantów...
A jednocześnie jeśli dochodzi do jakichś aktów masowego terroru, to okazuje się że to niby obcokrajowiec, ale jednak Norweg... Albo rodowity rdzenny Norweg ze starej, szanowanej i zasłużonej dla Królestwa rodziny...
Dziwne...
Niepoprawne politycznie...
Niespójne z lansowanym publicznie wizerunkiem Norwega jako jednostki i Norwegów jako społeczeństwa...