Nie bronię muzoli, ale denerwują mnie te naciągane reportarze na MN.
Trasa prowadziła jednak przez Jernbanetorget, a w radio z wiadomościami na kanale 93.00 trąbiono przez cały dzień, ze pomysłodawcą tegoż protestu była muzułmańska młodzież i studenci, żyjący w Norwegii. W wywiadach mówili, że chcą zaprotestować przeciwko terrorystom z IS, którzy mówią, że są muzułmanami. Norweska młodzież muzułmańska kategorycznie odcięła się od IS, bo nie chciała aby szargano wszystkich muzułmanów i myślano, ze wszyscy są terrorystami. Zaprosili wszystkich do wspólnego marszu/protestu tak aby każdy kto jest przeciw terroryzmowi pokazał to. Politycy zwietrzyli okazję do pokazania się. Marsz wyglądał dziwnie: długi sznur ludzi szedł około 12 minut przez Jernbanetorget. Prowadziła muzułmańska młodzież krzycząca głośno, agresywnie swoje hasła, ale nie było ich wielu stanowili minutę z 12 minut maszerujących. Po nich szli z reguły w ciszy rozmaici biali ludzie co jakiś czas z transparentami, a czasem ci lepiej ubrani, myślę że politycy, lub osobistości otoczeni byli przez kamerzystów z telewizji. Na końcu szło znowu trochę ciemniejszych, myślę, ze z Pakistanu przemieszanych z białymi i ci zamiast agresywnie jak ci na początku, bez ładu i składu, to ci z końca spokojnie, ale stanowczo krzyczeli że idą wszyscy razem przeciw terroryzmowi i dla pokoju. Wiem bo akurat wracałem z pracy i utknąłem na Jernbanetorget czekając na autobus, aż nie przejdą.