Waszystko dobrze, tylko jeszcze cokolwiek trzeba chcieć bądź też umieć robić dobrze i mieć to udokumentowane, jeśli szuka się legalnej pracy.
Trzeba zdać sobie sprawę z tego gdzie można pracować bez płynnej znajomości języka.
Większość z nas nie zna płynnie języka, więc niech się uczy ile może, można też przetłumaczyć nie tylko wykształcenie, świadectwa pracy, ale też dyplomy z konkursów, zaświadczenia o udziale w szkoleniach, wolontariacie, zawodów sportowych itd.
Słowem wszystko co może określić naszą osobowość.
Znam przykłady, że udokumentowany dokument potwierdzający, że ktoś uprawiał sport, lubił gotować i brał udział w konkursach, udzielał się w wolontariatach spowodowały decyzję o zatrudnieniu właśnie tych osób.
Sprawa jest jasna dla każdego, że jeśli takie coś ma związek ze stanowiskiem o jakie się ubiegamy, to każdy stara się to pokazać.
Nieraz jednak mimo, że nie jest to związane z przyszłą pracą, to pokazuje pracodawcy, że w wolnym czasie mieliśmy zainteresowania, nie jesteśmy nijacy, tylko jacyś i czasami jeśli mu się to spodoba, to właśnie nas zatrudni, a nie kogoś innego.
Nieraz spotkałem się z poglądem pracodawców, że ciekawa przeszłość kandydata/bakgrunn, doświadczenie życiowe/livserfaring jest dla pracodawcy ważniejszy niż niewielki brak doświadczenia zawodowego/arbeidserfaring, który można nadrobić, bo stała praca z osobą z którą nie można na żaden temat zamienić słowa jest bardzo trudna, a z ciekawą osobą, mającą podobne zainteresowania, albo chociażby jakieś zainteresowania, o wiele lepiej się pracuje.