W tym temacie znajdują się komentarze do artykułu NAV na ławie oskarżonych
Nie o prawo tu chodzi - jest ono i konkretne i...dość rozciągliwe dla interpretacji.Chodzi o filozofię : jakim jestesmy Panstwem (N) ? Czy takim,ktore jest ostatnia instancją pomocy w sytuacjach naprawdę (!) kryzysowch,czy dojną krową subsydiujacą prywatny biznes (pomoc zatrudnionemu sprawą 3-ciorzędna)? Jak bowiem wytłumaczyć racjonalnie fakt ,gdy duuże firmy norweskie "pekają z dumy" z racji rekordowych zysków (do 31 grudnia),aby....po 1-ym stycznia (kazdego roku) wysyłac setkami zatrudnionych na permittering (de facto dagpenger) płacząc z "braku zamowien" i...nie płacąc pensji.
Przeciez to ekonomiczna bzdura (gdzie kapitały rezerwowe firm na "czarną godzinę), byłoby to ordynarnym oszustwem ...gdyby nie to,ze Panstwo (N) udaje (?),ze nie wie ze firmy norweskie finansuja swą siłę roboczą ( w tym imigrantow) tylko do momentu gdy kreuje ona zysk,ale gdy staje sie - jako naturalny koszt- elementem strat przerzucają obowiazek finansowania ...na Panstwo - przez co np. de facto umiejszaja skale opodatkowania.Sprawa jasna jak slonce w biale noce w Tromso.
Reasumujac : gdybym był "permittermanem" nie podarowałbym ani 1 NOK - płacąc (w podatku) ubezpieczenie umówiłem się z Norwegią na pewne rzeczy i MUSZĄ byc spełnione.
Gdybym był NAV-em...w zyciu nie wypłaciłbym ( za firmy) ani 1 NOK wskazujac na ewidentne naciaganie Panstwa przez firmy.
....a rezultat obecny ? NAV i firmy (w tym NN...popierajace firmy ???) ostro "walczą" ze soba ( pic na wode,sztuczna mgła) gdy rosnace rzesze "postojowców" patrza do skrzynek,czy już sa listy z banku w sprawie nie płaconych rat...
(((((
Nie o prawo tu chodzi - jest ono i konkretne i...dość rozciągliwe dla interpretacji.Chodzi o filozofię : jakim jestesmy Panstwem (N) ? Czy takim,ktore jest ostatnia instancją pomocy w sytuacjach naprawdę (!) kryzysowch,czy dojną krową subsydiujacą prywatny biznes (pomoc zatrudnionemu sprawą 3-ciorzędna)? Jak bowiem wytłumaczyć racjonalnie fakt ,gdy duuże firmy norweskie "pekają z dumy" z racji rekordowych zysków (do 31 grudnia),aby....po 1-ym stycznia (kazdego roku) wysyłac setkami zatrudnionych na permittering (de facto dagpenger) płacząc z "braku zamowien" i...nie płacąc pensji.
Przeciez to ekonomiczna bzdura (gdzie kapitały rezerwowe firm na "czarną godzinę), byłoby to ordynarnym oszustwem ...gdyby nie to,ze Panstwo (N) udaje (?),ze nie wie ze firmy norweskie finansuja swą siłę roboczą ( w tym imigrantow) tylko do momentu gdy kreuje ona zysk,ale gdy staje sie - jako naturalny koszt- elementem strat przerzucają obowiazek finansowania ...na Panstwo - przez co np. de facto umiejszaja skale opodatkowania.Sprawa jasna jak slonce w biale noce w Tromso.
Reasumujac : gdybym był "permittermanem" nie podarowałbym ani 1 NOK - płacąc (w podatku) ubezpieczenie umówiłem się z Norwegią na pewne rzeczy i MUSZĄ byc spełnione.
Gdybym był NAV-em...w zyciu nie wypłaciłbym ( za firmy) ani 1 NOK wskazujac na ewidentne naciaganie Panstwa przez firmy.
....a rezultat obecny ? NAV i firmy (w tym NN...popierajace firmy ???) ostro "walczą" ze soba ( pic na wode,sztuczna mgła) gdy rosnace rzesze "postojowców" patrza do skrzynek,czy już sa listy z banku w sprawie nie płaconych rat...
