Ryby ważniejsze niż ropa i gaz? To przyszłe paliwo norweskiej ekonomii Biznes i gospodarka
Monika Pianowska 20 sierpnia 2019
13:00

Ryby ważniejsze niż ropa i gaz? To przyszłe paliwo norweskiej ekonomii

2
Skomentuj
Pierwsze półrocze 2019 roku okazało się najlepsze w historii norweskiego eksportu ryb i owoców morza. fotolia.com/ royalty free
W ciągu ostatniej dekady wartość dodana z gospodarki rybnej w Norwegii podwoiła się, a w ubiegłym roku po raz pierwszy przekroczyła magiczny próg stu miliardów koron, podaje fundacja na rzecz badań przemysłowych i technicznych SINTEF.
Z corocznego raportu fundacji opublikowanego 19 sierpnia wynika, że sektory norweskiej gospodarki związane z rybami i owocami morza idą łeb w łeb z petrochemią w wyścigu o największy wkład w norweską ekonomię.
Reklama
60 miliardów ze stu wygenerowały rybołówstwo i akwakultura, pozostałe 40 przedsiębiorstwa połączone z głównymi gałęziami przemysłu rybnego w kraju fiordów. Na rekordowy wynik wartości dodanej miały wpływ nie tylko zwiększona produkcja, lecz także ceny produktów i sytuacja na rynku spowodowane słabą pozycją korony norweskiej.

Branże związane z rybami to fundamenty lokalnych społeczności

Przemysł rybny w latach 2015-2018 zaliczył wzrost na poziomie 11,7 proc. i jest to obecnie najlepszy wynik w Norwegii. Nawet przemysł wydobywczy i petrochemiczny może się pochwalić niższym poziomem wzrostu – 4,3 proc. Minister ds. Rybołówstwa Harald Tom Nesvik w rozmowie z NRK potwierdził, że to właśnie norweskie rybactwo, rybołówstwo, przetwórstwo ryb i owoców morza, jak również handel stanowią siłę napędową lokalnych społeczności w całym kraju i pozostanie tak przynajmniej przez kilka najbliższych lat.
Jednak nawet mimo przekroczonego pułapu stu miliardów koron wartości dodanej minister dodał, że największy wkład w norweską ekonomię wciąż mają ropa naftowa i gaz, a właściwie zbudowane na nich sektory norweskiej gospodarki. Nie wykluczył jednak, że kiedyś role mogą się odwrócić i to ryby okażą się cenniejsze niż czarne złoto. – Chociaż złóż pozostało nam jeszcze na dziesięciolecia, produkcja będzie stopniowo spadać, a przemysł rybny będzie się stale rozwijał.
Dodatkowo od początku roku Norweska Rada ds. Ryb i Owoców Morza (Norges sjømatråd) informuje o kolejnych rekordowych miesiącach dla handlu na zagraniczne rynki. Pierwsze półrocze 2019 roku okazało się najlepsze w historii norweskiego eksportu ryb i owoców morza – krajowi fiordów udało się sprzedać za granicę towar o łącznej wartości 51,2 miliarda koron.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
ad wolanski
ad wolanski 20-08-2019 18:05

W szwedzkich szkolach juz zrezygnowano znłososia norweskiego, patrzeć tylko jak gdzies będzie jakaś nagonka na norweskie hodowle...

19
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Eldur Sevarsson
Eldur Sevarsson 20-08-2019 14:54

Fajnie by było gdyby te ryby jeszcze nie były tak faszerowane chemia.

32
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas