Rekord sprzedaży alkoholu w Vinmonopolet: wynikom w 2020 pomogła pandemia
Norweska państwowa sieć sklepów z alkoholem Vinmonopolet sprzedała łącznie 115,5 miliona litrów napojów wyskokowych w 2020 roku, co oznacza rekordowy wzrost o 40 proc. w stosunku do poprzedniego roku, podają najnowsze statystyki udostępnione na stronie popularnego Polet.
Jeden na dziesięciu ankietowanych przyznał się zwiększonego spożycia alkoholu w 2020./zdjęcie ilustracyjne
stock.adobe.com/standardowa/dmitrimaruta
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Na historyczne wyniki wpłynęły prawie całkowite zatrzymanie handlu transgranicznego i sprzedaży bezcłowej, a także znaczne ograniczenie obsługi w barach i restauracjach w całym kraju fiordów w związk z pandemią koronawiusa. W 2019 roku Vinmonopolet udało się sprzedać 82,6 mln litrów produktów alkoholowych, co wówczas w skali roku stanowiło wzrost jedynie o 0,7 proc.
Wzrost handlu przy granicach zamiast w Szwecji
Łatwo da się zauważyć geograficzne różnice w rozwoju sprzedaży, które ilustrują wpływ ograniczeń na podróże Norwegów do Szwecji i tym samym na handel transgraniczny. Największy wzrost odnotowano w gminach położonych najbliżej skandynawskich sąsiadów – podczas gdy okręg Viken odnotował wzrost o 61 proc. w 2020 roku, Møre og Romsdal już tylko o 24 proc.
Prawdziwy boom na zakupy w Vinmonopolet był widoczny w gminach Kongsvinger, Halden i Fredrikstad, gdzie skok sprzedaży napojów alkoholowych w państwowej sieci przekroczył 100 proc. Takie liczby przedstawiciele tłumaczą jednak niską sprzedażą na mieszkańca w latach poprzednich.
Efekt hytty i wakacji w domu
Istnieją także dwa inne mechanizmy wyjaśniające wewnętrzne różnice w wynikach sprzedaży między poszczególnymi sklepami monopolowymi w Norwegii. Zdaniem Vinmonopolet to efekt przenoszenia pracy do domowych biur w związku ze środkami kontroli emisji koronawirusa, jak również faktu, że mieszkańcy kraju fiordów na poczet wycieczek zagranicznych wyjątkowo dużo czasu w 2020 roku spędzili w swoich domkach letniskowych, czyli hyttach.
Kiedy wyjazd do innego państwa wiązał się z kwarantanną, wielu urlopowiczów wybrało wakacje we własnym lub wynajętym domku nad fiordem, jeziorem czy w górach. Wzrost sprzedaży alkoholu w Vinmonopolet był widoczny w gminach słynących z obecności wielu hytt, jak Drangedal, Valdres czy Gudbrandsdalen.
Z centrów miast na obrzeża
Jak pisze Vinmonopolet w raporcie podsumowującym rok 2020, efekt home office również spowodował przesunięcie wolumenu sprzedaży, głównie z centrów miast do granicznych dzielnic i gmin podmiejskich. Przykładowo odnotowano wyraźny wzrost w dzielnicach wokół Oslo i gminach podmiejskich, takich jak Nordre Follo, Nesodden i Lillestrøm, podczas gdy w punktach w centrum norweskiej stolicy: Oslo S, Oslo City i Steen og Strøm, wyniki jako jedynych w kraju spadły w porównaniu z 2019 rokiem.
Ogólnie poza tym, że sprzedaż towarów wzrosła, w ubiegłym roku Vinmonopolet odwiedziło więcej osób. Liczba klientów wzrosła do 42,9 miliona, w porównaniu z 35,4 miliona w 2019 roku. To skok o 21 proc., a miesiącem z największą frekwencją okazał się grudzień – wówczas alkoholowych zakupów w państwowej sieci dokonało łącznie 5 milionów osób.
W trakcie pandemii obroty Vinmonopolet wystrzeliły w górę.Źródło: MojaNorwegia
Bez szału w święta i na co dzień
Przedstawiciele sklepów chwalą jednak klientów, że stosowali się do środków ostrożności i nie tworzyli presji ani niepotrzebnych tłumów w okresie świątecznym. Chociaż podczas najbardziej pracowitej godziny roku 2020, czyli w wigilię rano, pracownicy Vinmonopolet zdołali obsłużyć w sumie 43,5 tys. klientów, nie pobito rekordu sprzed dwóch lat, gdy świątecznej gorączce w ciągu godziny uległo 79 200.
Vinmonopolet uspokaja jednocześnie, że konsumpcja alkoholu w Norwegi mimo rekordowej sprzedaży w skali roku nie wzrosła. Według badań Norsk koronamonitor opublikowanych w październiku przez Centralne Biuro Statystyczne (SSB) i Norweski Instytut Zdrowia Publicznego (FHI) dwóch na dziesięciu Norwegów spośród 600 tys. respondentów wręcz zmniejszyło spożycie alkoholu po wybuchu epidemii, siedmiu na dziesięciu nie zmieniło nawyków, a jeden na dziesięciu ankietowanych przyznał się zwiększonego spożycia alkoholu w 2020.
Jak oceniasz ten artykuł?