Nowe cła Trumpa obejmą Norwegię? Eksporterzy już szukają innych rynków
Administracja Donalda Trumpa chce podnieść cło na towary z Norwegii z 10 do 12,5 proc. Zmiana może najmocniej uderzyć w firmy wyspecjalizowane w eksporcie na rynek amerykański, w tym w norweską branżę owoców morza. Jednocześnie wojna w Iranie podniosła ceny ropy, gazu i aluminium, co wpłynie na wyniki największych spółek notowanych w Oslo.
Donald Trump i JD Vance prowadzą ostrą politykę wobec Norwegii.
DHS photo by Tia Dufour
Podsumowanie artykułu
Tymczasowa amerykańska stawka celna wygasa w piątek, 24 lipca. Administracja Donalda Trumpa przygotowuje jednak nowe rozwiązanie, które ma objąć także towary pochodzące z Norwegii. Planowana stawka wynosi 12,5 proc. Profesor ekonomii i historii gospodarczej Ola H. Grytten z Norweskiej Wyższej Szkoły Handlowej (NHH) wskazuje na łamach E24, że skutki odczują przede wszystkim przedsiębiorstwa silnie uzależnione od sprzedaży w USA. Szczególnie narażony jest sektor owoców morza.
Nowa stawka coraz bliżej. Eksporterzy szukają innych rynków
Obecne cło w wysokości 10 proc. zostało wprowadzone w lutym 2026 roku. Stało się to po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zakwestionował wcześniejsze taryfy określane przez Trumpa jako cła „Dnia Wyzwolenia”. Nową podstawą prawną stała się sekcja 122. Pozwala ona utrzymywać takie rozwiązanie przez 150 dni bez zgody Kongresu. Termin upływa w piątek, 24 lipca.
Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR) przeanalizowało politykę 60 partnerów handlowych USA, w tym Norwegii. Amerykańskie władze uznały, że Oslo nie podejmuje wystarczających działań, aby blokować import produktów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej. Grytten ocenia, że argument może zostać użyty do podniesienia ceł. Zaznacza jednak, że do USA trafia około 3,5 proc. norweskiego eksportu towarowego. Część firm już poszukuje odbiorców na innych rynkach.
Na zdjęciu: Jonas Gahr Støre i Donald Trump podczas spotkania w Waszyngtonie (kwiecień 2025).Fot. Daniel Sannum Lauten / Pool / TV2 / Statsministerens kontor (Flickr.com, CC BY-NC 2.0)
Tak, jestem uzależniony od współpracy z USA
Tak, bo pracuję w branży eksportowej (np. ryby/surowce)
Raczej nie, to temat dla dużych firm
Nie wiem, ale martwi mnie to i tak
Surowce mocno drożeją. Spółki pokażą wyniki
Dla norweskich spółek surowcowych większe znaczenie niż nowe amerykańskie cła mają skutki wojny w Iranie. Konflikt podniósł w drugim kwartale 2026 roku ceny ropy, gazu i aluminium. Analitycy oczekują, że Equinor pokaże skorygowany wynik przed opodatkowaniem na poziomie 11,37 mld dolarów. Prognozy zostały zebrane przez samą spółkę.
Norsk Hydro korzystało z wyższych cen aluminium, które wzrosły po zakłóceniach produkcji na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie konflikt uderzył w działalność zakładu Qatalum w Katarze, którego Hydro jest współwłaścicielem. Zmiany cen surowców mogą więc oddziaływać na poszczególne części biznesu w różny sposób. Rynek będzie analizował zarówno przychody, jak i wpływ ograniczeń produkcyjnych. Wyniki spółek pokażą pierwsze finansowe konsekwencje sytuacji w regionie.
W ostatnich dniach lipca uwaga inwestorów będzie skierowana na kwartalne wyniki spółek oraz decyzję Europejskiego Banku Centralnego. Po czerwcowej podwyżce stóp rynek nie oczekiwał kolejnego ruchu, ale wzrost cen ropy zwiększył niepewność.
Donald make norway great again!!!