Aktualności
|
Emil Bogumił
|
18 lutego 2022 13:05
„Unijni awanturnicy nie mogą deptać demokratycznych wartości”. Norweski dziennik o wyroku TSUE w sprawie Polski i Węgier
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) odrzucił skargi Polski i Węgier podważające mechanizm, który uzależnia korzystanie z finansowania unijnego od poszanowania zasad państwa prawa. Jak zwracają uwagę media z kraju fiordów, wyrok ma znaczenie dla dysponowania Funduszami Norweskimi. Wypłata tych środków również może zostać wstrzymana.
Norweskie media od kilku lat krytykują polski rząd, m.in. przez wzgląd na wypłatę Funduszy Norweskich.
Fot. Canva/screenshot, Dagbladet.no
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Rządy Polski i Węgier wniosły skargę na funkcjonowania unijnego rozporządzenia nazywanego potocznie „pieniądze za praworządność”. Parlament Europejski i Rada przyjęły je 16 grudnia 2020 roku. TSUE rozpatrzyło ją 16 lutego 2022 roku.
Trybunał stwierdził, że przewidzianą w tym rozporządzeniu procedurę można zainicjować tylko wtedy, gdy istnieją uzasadnione powody, by uznać nie tylko, że w danym państwie członkowskim doszło do naruszeń zasad państwa prawnego, ale przede wszystkim, że naruszenia te wpływają lub stwarzają poważne ryzyko wpływu – w sposób wystarczająco bezpośredni – na należyte zarządzanie finansami w ramach budżetu Unii lub na ochronę jej interesów finansowych. Ponadto środki, jakie można przyjąć na podstawie owego rozporządzenia, odnoszą się wyłącznie do wykonywania budżetu Unii i wszystkie one mogą prowadzić do ograniczenia finansowania z tego budżetu stosownie do znaczenia, jakie dla wspomnianego budżetu mają taki wpływ lub takie poważne ryzyko wpływu. W rezultacie celem zaskarżonego rozporządzenia jest ochrona budżetu Unii przed wystarczająco bezpośrednim wpływem na niego naruszeń zasad państwa prawnego w państwie członkowskim, a nie samo w sobie nakładanie kar za takie naruszenia.
~Komunikat prasowy TSUE z 16 lutego 2022 roku
„Polska i Węgry nie mogą otwarcie deptać unijnych wartości”
Wyrokiem Trybunału zainteresowały się także norweskie media. – Zgarniają największe wsparcie finansowe wśród krajów UE. Decydujący werdykt oznacza, że Polska i Węgry mogą teraz zostać ukarane finansowo za podważanie zasad demokracji – czytamy w komentarzu dziennika Dagbladet. Redakcja zwraca uwagę, że polityczni przywódcy obu państw – Jarosław Kaczyński i Viktor Orban – sprzymierzyli się w walce z UE. Kraje nazwano również „unijnymi awanturnikami”.
Nagłówek artykułu z 17 lutego. Fot. screenshot, Dagbladet.no
– Polska i Węgry nie mogą już otwarcie deptać unijnych wartości, jednocześnie zgarniając najwięcej miliardów euro ze wszystkich państw członkowskich Unii – komentuje Dagbladet. Redakcja zwróciła także uwagę, że wyrok jest ważny dla podziału Funduszy EOG, których największą część finansuje Norwegia. – Konserwatywne i nacjonalistyczne reżimy w Polsce i na Węgrzech, które otwarcie kwestionują zasady demokratyczne, na których opiera się UE, nie będą już nagradzane pieniędzmi norweskich podatników za podważanie unijnych wartości – czytamy w artykule.
Prawnicy krytykują zmiany w systemie sądownictwa
Polscy prawnicy, skupieni m.in. w stowarzyszeniu Iustitia, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz pracujący na uniwersytetach, przyznają, że orzeczenie nie zmieniło nic w kwestii tzw. mechanizmu pieniądze za praworządność. Utrzymanie kontrowersyjnych zmiany dot. sądownictwa w Polsce będzie wiązało się ze wstrzymaniem wypłat funduszy unijnych. – Biorąc pod uwagę istniejące problemy z praworządnością w Polsce jest to mocno prawdopodobne, że sytuacja w sądownictwie czy prokuraturze zostanie uznana za powód by środków Polsce nie wypłacać – skomentował na łamach Dziennika Gazety Prawnej Marcin Wolny adwokat, prawnik w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Wyrok TSUE skrytykowali politycy obozu rządzącego, m.in. Beata Szydło oraz wiceministrowie sprawiedliwości.
Z kolei rzecznik rządu Piotr Müller stwierdził na konferencji prasowej, że nie ma podstaw, żeby zablokować przekazanie Polsce środków unijnych. – Uzasadnienie wprost mówi o tym, że te przepisy, które zostały przyjęte przez Radę UE, mogą być stosowane tylko i wyłącznie w ściśle określonych sytuacjach i tylko w momencie, kiedy potencjalne naruszenia w kraju członkowskim miałyby bezpośredni wpływ na funkcjonowanie budżetu UE – powiedział Müller.
Jeśli Polska nie wycofa zmian krytykowanych przez instytucje unijne, może nie otrzymać środków na Krajowy Plan Odbudowy, a także innych funduszy zasilających gospodarkę. Łączna suma zagrożonych środków na lata 2021-2027 wynosi 770 mld złotych.
Jak oceniasz ten artykuł?
22-02-2022 18:43
2
0
Zgłoś
21-02-2022 21:07
0
-1
Zgłoś
20-02-2022 11:32
0
-1
Zgłoś
19-02-2022 19:10
14
0
Zgłoś
19-02-2022 15:28
2
0
Zgłoś
19-02-2022 12:34
10
0
Zgłoś
19-02-2022 10:30
33
0
Zgłoś
19-02-2022 08:26
23
0
Zgłoś
18-02-2022 21:46
0
-19
Zgłoś