Aktualności
|
Hanna Jelec
|
24 lipca 2017 14:01
„Światełko w tunelu”: Norwegia komentuje weto Dudy
„Polski prezydent uległ presji dziesiątek tysięcy obywateli na ulicach”. Tak norweskie media komentują najświeższą decyzję Andrzeja Dudy w sprawie kontrowersyjnej ustawy dotyczącej Sądu Najwyższego. – To dobre wieści. Taka decyzja była konieczna – dodaje przewodnicząca norweskich sądów.
Polacy od tygodnia manifestują swój sprzeciw na ulicach miast
MN
Norweski dziennik VG sugeruje, że jednym z powodów do zawetowania ustawy była presja ze strony obywateliVG
24 lipca prezydent Andrzej Duda podjął decyzję dotyczącą proponowanej przez partię rządzącą ustawy dotyczącej Sądów Najwyższych: dwa weta. Komunikat dotyczący zawetowania kontrowersyjnych reform pojawił się w mediach zagranicznych chwilę po oświadczeniu wydanym przez Dudę. Prezydent jest ostatnim ogniwem, które mogło powstrzymać wejście ustawy w życie. Przeciwko zmianom w sądach od tygodnia protestują także sami obywatele. Norwegowie od kilku dni określali sytuację polityczną w Polsce jako „niebezpieczną”. Dziś piszą o „światełku w tunelu”.
„Prezydent sam jest prawnikiem”
Norweskie media od kilku dni debatują na temat wydarzeń politycznych w Polsce. Po dzisiejszym oświadczeniu Andrzeja Dudy w norweskiej prasie znów zawrzało. „Prezydent użył swojego prawa, by zawetować kontrowersyjną ustawę” – piszą dziennikarze Aftenposten. Norweski dziennik VG dodaje, że polski prezydent z wykształcenia jest prawnikiem, a reformy proponowane przez PiS godzą w prawa polskiej konstytucji.
Kwestię sądownictwa w Polsce porusza także Ingjerd Thune, przewodnicząca zrzeszenia sędziów w Norwegii. – W sprawę była zaangażowana Komisja Europejska, Rada Europy, a także organizacje zrzeszające prawników – tłumaczy Thune. Norweżka jeszcze do niedawna opisywała sytuację polityczną w Polsce jako „naprawdę niebezpieczną”, a propozycję polityków jako „jawne pogwałcenie zasad demokracji”. Dziś przyznaje, że po decyzji Andrzeja Dudy odetchnęła z ulgą. – To naprawdę dobre wieści – mówi.
Pod presją obywateli?
Media sugerują, że decyzja Prezydenta z pewnością jest efektem tysięcy protestujących na ulicach polskich miast. „Dziesiątki tysięcy osób wyszły na ulicę, by wyrazić swój sprzeciw. Prezydent uległ presji” – podsumowuje VG.
Aftenposten informuje, że do działania przeciw wejściu reformy w życie nakłaniał także przewodniczący Sądów Europejskich, José Igreja Matos. W jednym z wielu listów skierowanych do polskiego prezydenta pisał: „Pane Prezydencie, to właśnie teraz ma Pan możliwość, by bronić prawa i europejskich standardów sądownictwa”. Podobne stanowisko wyrażał także Donald Tusk: „Proszę spróbować, Panie Prezydencie” – apelował były premier Polski.
[module-single:mod_mn_newlayer,a:3:{s:4:"task";s:7:"paralax";s:2:"id";i:2;s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
„Pomyślcie o wsparciu, które daliśmy im w latach 80.”
Sprawę komentują także norwescy internauci. Przed decyzją Andrzeja Dudy wielu z nich określało sytuację jako „niepokojącą”, nazywając lidera rządzącej partii „polskim Kaligulą”. Wśród wypowiedzi Norwegów w mediach społecznościowych możemy przeczytać: „Pomyślcie o całym tym wsparciu, jakie daliśmy Polakom w latach 80. A to teraz zmienia się w coś takiego. To smutne”.
Po dzisiejszej decyzji o zawetowaniu kontrowersyjnej ustawy, wielu, tak jak przewodnicząca norweskich sądów, oddycha z ulgą. „Tak jest! Światełko w tunelu!” – pisze jedna z użytkowniczek.
Media podkreślają jednak, że to nie koniec debaty na temat reform. Prezydent deklaruje, że nowa propozycja ustawy ma powstać w przeciągu dwóch miesięcy.
Jak oceniasz ten artykuł?
25-07-2017 00:49
0
-4
Zgłoś
24-07-2017 22:41
0
-1
Zgłoś
24-07-2017 21:57
0
-5
Zgłoś
24-07-2017 20:37
0
-3
Zgłoś
24-07-2017 20:18
3
0
Zgłoś
24-07-2017 18:19
0
-1
Zgłoś
24-07-2017 17:18
4
0
Zgłoś
24-07-2017 15:18
0
0
Zgłoś