Aktualności
|
Emil Bogumił
|
09 lutego 2021 15:32
Surowe kary dla nieuczciwych przyjezdnych: wysokie grzywny i cztery tygodnie aresztu za przewinienia na granicy
Norweskie służby graniczne mają od kilku tygodni więcej pracy niż zazwyczaj. Wszystko za sprawą surowych restrykcji wjazdowych, które podróżujący starają się ominąć. W pierwszym tygodniu lutego organy ścigania poinformowały o deportowaniu, a także aresztowaniu osób, które naruszyły obowiązujące przepisy podczas próby przekroczenia granic Norwegii.
Służby pracujące na granice mają w ostatnim czasie większą liczbę obowiązków niż zazwyczaj.
Fot. NTB Kommunikasjon
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Jak informują służby, w pierwszych dniach lutego pięć osób próbowało przedostać się na terytorium Norwegii przez zamknięte przejście graniczne w gminie Kongsvinger. – Chodzi o pięć osób pochodzących z Europy Wschodniej. Wszystkie zostały wydalone i powróciły do Szwecji – informuje na łamach NTB Bård Einar Hoft, kierownik operacyjny policji w Innlandet. Na cudzoziemców została nałożona grzywna w wysokości 5 tys. NOK. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, tylko obywatele Norwegii oraz cudzoziemcy posiadający miejsce zamieszkania w kraju fiordów mogą przekraczać granicę. Rada Ministrów zaostrzyła przepisy 29 stycznia.
Fałszywe zaświadczenie? Można trafić do aresztu
Jak informuje policja w Oslo, czwartego lutego kontroli imigracyjnej została poddana 26-letnia kobieta. Pokazała negatywny wynik na obecność koronawirusa wydany przez szwedzkie laboratorium. Dokument wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy, którzy skontaktowali się ze Szwedami. Okazało się, że zaświadczenie zostało sfałszowane, a kobieta nie poddała się niezbędnemu testowi. Sąd rejonowy zdecydował, że 26-latka na cztery tygodnie trafi do aresztu.
Jak tłumaczą organy ścigania, surowe kary za naruszenie restrykcji są jedynym sposobem, by chronić życie i zdrowie mieszkańców kraju fiordów.Fot. Pixabay.com / DanielDeNiazi / Pixabay License
Czwartego lutego funkcjonariusze zatrzymali również 23-latkę. Funkcjonariusze podejrzewali, że również ona posługiwała się fałszywymi dokumentami dotyczącymi negatywnego wyniku testu na koronawirusa. W trakcie kontroli okazało się, że kobieta naruszyła także inne przepisy kontroli zakażeń. Podejrzewa się ją również o sprzedawanie usług seksualnych na terenie Norwegii. Kobieta oczekuje w areszcie do 13 lutego. Najprawdopodobniej zostanie deportowana.
Do ósmego lutego odnotowano w Norwegii 64 990 przypadków zakażenia koronawirusem. W wyniku nowych zaleceń, służby przeprowadzają 100-120 tys. testów tygodniowo. Współczynnik wyników pozytywnych wynosi średnio 1,5 proc.
Jak oceniasz ten artykuł?
12-02-2021 19:12
0
0
Zgłoś
11-02-2021 23:10
6
0
Zgłoś
10-02-2021 18:53
3
0
Zgłoś
10-02-2021 18:37
0
-8
Zgłoś
09-02-2021 17:21
0
-4
Zgłoś
09-02-2021 16:18
0
-11
Zgłoś