Aktualności
|
Redakcja
|
15 września 2026 16:27
Polacy zgłaszali zagrożenia na Melkøya. Bellona zawiadamia policję w sprawie Equinoru
Złożenie zawiadomienia nie oznacza postawienia zarzutów karnych.
MN /fot. ai
Zobacz podsumowanie Orła AI
Bellona i grupa pracowników złożyli 14 września zawiadomienie w sprawie możliwych poważnych naruszeń przepisów dotyczących warunków pracy w zakładzie skraplania gazu Hammerfest LNG na wyspie Melkøya. Chodzi m.in. o narażenie na substancje chemiczne, pracę na wysokości i możliwy odwet wobec osób zgłaszających zagrożenia. Equinor odpowiada, że zbadał wskazywane zdarzenia i wdrożył działania naprawcze. Sprawa dotyczy przede wszystkim lat 2023–2026 i prac przy projekcie rozbudowy Snøhvit Future. Bellona informuje, że przeanalizowała około 200 dokumentów i rozmawiała z kilkudziesięcioma pracownikami. Zawiadomienie opiera się m.in. na zgłoszeniach załogi, raportach dotyczących niebezpiecznych zdarzeń oraz korespondencji z urzędami.
116 podpisów pod zgłoszeniem nieprawidłowości
Według Bellony wielu pracowników, których dotyczy sprawa, to Polacy zatrudnieni przez agencje pracy lub podwykonawców. Organizacja wskazuje, że bariery językowe i zależność od kolejnych zleceń mogły utrudniać im zgłaszanie nieprawidłowości. W zawiadomieniu opisano zbiorowe zgłoszenie z października 2024 r., podpisane przez 116 pracowników. Wymieniono w nim 70 problemów, m.in. niedostateczne przeszkolenie i brak odpowiedniego wyposażenia do pracy na wysokości. Bellona twierdzi, że wielu sygnatariuszy później straciło pracę, mimo zapotrzebowania na załogę. Chce, by policja zbadała, czy był to odwet za zgłaszanie zagrożeń.
Podejrzenia narażenia na chemikalia
Pracownicy relacjonowali nudności, zawroty i bóle głowy, wymioty, trudności z oddychaniem oraz metaliczny smak w ustach. Bellona wiąże te zgłoszenia z możliwym narażeniem na benzen, lotne związki organiczne lub inne substancje chemiczne. Zarzuca też braki w badaniach, pobieraniu próbek i dokumentowaniu zdarzeń. Zawiadomienie obejmuje również zdarzenie z 16 czerwca 2026 r., podczas którego 7 osób miało zostać narażonych na substancje chemiczne. Jak podaje organizacja, w dokumentacji medycznej jednego z pracowników odnotowano narażenie na benzen.
Po upadku z rusztowania nadzór stwierdził 11 naruszeń
Osobnym wątkiem jest wypadek z 24 kwietnia 2025 r. Pracownik wynajęty do pracy dla Consto Anlegg Nord spadł z rusztowania z wysokości 4,4 metra na betonową posadzkę i doznał poważnych obrażeń. Norweski nadzór nad sektorem naftowo-gazowym, Havindustritilsynet (Havtil), ocenił, że przy nieznacznie innych okolicznościach mógł zginąć. Wyniki badania tego wypadku opublikowano 12 marca 2026 r. Havtil stwierdził łącznie 11 naruszeń przepisów u trzech firm: Equinoru, Aibel i Consto. Dotyczyły m.in. oceny ryzyka, szkoleń, organizacji pracy i nadzoru nad wykonawcami. Equinor otrzymał nakaz wprowadzenia procedur zapewniających, że wykonawcy znają i stosują jego wymagania dotyczące bezpieczeństwa.
Equinor: zdarzenia zbadano, wprowadzono zmiany
W odpowiedzi przekazanej agencji NTB rzeczniczka Equinoru Ellen Maria Skjelsbæk poinformowała, że koncern przeprowadził własne postępowania wyjaśniające, opublikował raporty i na ich podstawie wdrożył działania poprawiające bezpieczeństwo oraz warunki pracy. W wynikach wewnętrznego badania narażenia na gazy, opublikowanych w listopadzie 2025 r., firma podała, że po czterech zdarzeniach między latem 2024 a latem 2025 r. 37 osób zgłosiło się po pomoc medyczną, a 9 było nieobecnych w pracy. Za główne źródło narażenia uznano gazy odprowadzane ze zbiorników MEG, czyli glikolu monoetylenowego. Koncern przyznał, że początkowa ocena ryzyka i reakcja na pierwsze zdarzenia nie były wystarczające. Wśród wprowadzonych zmian wymienił filtry, lepsze monitorowanie gazów, nowe procedury oraz uruchomienie punktu medycznego na Melkøya. Jednocześnie Equinor ocenił, że mało prawdopodobne jest, by opisane narażenie spowodowało długotrwałe dolegliwości zdrowotne. Ta ocena dotyczyła zdarzeń z lat 2024–2025, nie późniejszego incydentu z czerwca 2026 r.
Bellona chce wstrzymania prac i zbadania odpowiedzialności
Organizacja domaga się wstrzymania prac do czasu udokumentowania, że można je prowadzić bezpiecznie. Zwróciła się do policji w okręgu Finnmark o ocenę podstaw do odpowiedzialności karnej zarówno przedsiębiorstwa, jak i osób odpowiedzialnych za zapobieganie zagrożeniom. Wniosła też o rozważenie przekazania sprawy jednostce Økokrim. Złożenie zawiadomienia nie oznacza postawienia zarzutów karnych. Bellona i pracownicy wnioskują o wszczęcie śledztwa, które ma ustalić, czy i kto powinien ponieść taką odpowiedzialność.