Aktualności

Norweskie lato zaskakuje: rekordowe upały w północnej części kraju

Emil Bogumił

30 lipca 2020 09:30

Udostępnij
na Facebooku

Zazwyczaj, wyższe temperatury towarzyszą mieszkańcom południowej Norwegii. Fot. Adobe Stock, licencja standardowa

W ostatnich dniach norwescy meteorolodzy przecierali oczy ze zdumienia. Temperatury w Norwegii były wyjątkowo kontrastowe. Obserwowaliśmy zimną i mokrą pogodę na południu kraju oraz falę upałów na północy. Na Svalbardzie został pobity rekord ciepła pochodzący z 1979 roku.
Reklama
Już na początku tygodnia, 27 lipca, temperatura w Finnmark sięgała 24 stopni Celsjusza. Powyżej dwudziestu kresek pokazywały również termometry w Troms. Norwegów najbardziej zdziwił upalny, jak na tą porę roku, Svalbard. Svalbardposten poinformował, że w sobotę, 25 lipca, temperatura w arktycznej prowincji wyniosła 21,7 stopni Celsjusza. To 0,4 więcej niż rekordowe ciepło odnotowane w 1979 roku.

Wszystkiemu winne upały na Syberii

W szoku są również meteorolodzy badający pogodę na Syberii. Tamtejsze termometry pokazały nawet 38 kresek. Synoptycy informują, że to napływ powietrza z tamtego regionu świata najmocniej wpływa na niespotykane upały w północnej Norwegii. W tym samym czasie mieszkańcy południa kraju fiordów musieli zmagać się z temperaturami bliższymi 15 stopni oraz deszczem. Część osób narzeka jednak, że prawdziwe lato jeszcze nie przybyło. Zdziwienie potęguje fakt, że najwyższą temperaturę w lipcu odnotowano w Pasviku (Finnmark), gdzie termometry pokazały  27,4 stopnia Celsjusza.
Meteorolodzy pocieszają jednak mieszkańców południa i informują, że nie wszystko stracone. Pogoda w regionie ma poprawić się w czwartek i piątek. Temperatura powinna oscylować wokół 25 stopni Celsjusza.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram