Aktualności
|
Redakcja
|
04 lipca 2026 08:23
Norwegia zmienia zasady. Tyle ma kosztować zatrzymanie z narkotykami
Norweski rząd pokazał nowe stawki kar za używanie i posiadanie mniejszych ilości narkotyków. Za samo użycie narkotyków proponuje mandat w wysokości 1500 NOK. Projekt jest częścią porozumienia w sprawie reformy polityki narkotykowej.
Zmiany popiera szeroki front, również wśród partii opozycyjnych.
Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Podsumowanie artykułu
Wiosną 2025 roku Partia Pracy (Ap), Socjalistyczna Partia Lewicy (SV), Partia Konserwatywna (Høyre) i Partia Liberalna (Venstre) uzgodniły zmiany w polityce narkotykowej. Głównym założeniem reformy jest przesunięcie akcentu z kary na pomoc zdrowotną i dalsze wsparcie. Narkotyki nadal będą nielegalne. Rząd chce jednak łagodniejszych reakcji w najmniej poważnych sprawach.
Minister sprawiedliwości Astri Aas-Hansen z Ap poinformowała, że rząd realizuje część porozumienia dotyczącą uproszczonych mandatów. Chodzi o sytuacje, w których osoba zostaje zatrzymana z niewielką ilością narkotyku na własny użytek. Mandat będzie można przyjąć na miejscu. Wtedy sprawa nie będzie wymagała testów na obecność narkotyków ani innych środków przymusu.
Narkotyki w Norwegii. Rząd pokazał nowy projekt kar
Rząd przygotował dwa warianty przepisów. Oba trafią teraz do konsultacji, aby organizacje i zainteresowane środowiska mogły przedstawić swoje stanowiska. W obu propozycjach kara za używanie narkotyków wynosi 1500 NOK. Dodatkowe mandaty mają dotyczyć zdobycia i przechowywania narkotyków na własny użytek.
Projekt obejmuje między innymi kokainę, haszysz, amfetaminę i inne środki objęte przepisami. Rząd zakłada, że mniej poważne naruszenia będą co do zasady kończyć się uproszczonym mandatem. Przyjęcie mandatu ma mieć także inny skutek. Informacja o sprawie nie pojawi się później w policyjnym zaświadczeniu o niekaralności.
Nie wszystkie partie są zgodne wobec projektu liberalizacji przepisy.Fot. Fotolia
Nowe przepisy trafiły do konsultacji
Uproszczone mandaty nie mają dotyczyć osób poniżej 18. roku życia. Nie obejmą też osób z poważnym problemem narkotykowym lub wyraźną potrzebą pomocy zdrowotnej związaną z używaniem substancji. W takich przypadkach policja ma prowadzić sprawę jako zwykłe postępowanie karne. Rząd wskazuje, że osoby z rozległym i poważnym problemem narkotykowym nadal mają być obejmowane bezwarunkowym odstąpieniem od ścigania albo odstąpieniem od wymierzenia kary.
Reforma wywołuje polityczny spór. Rzecznik Partii Postępu (Frp) do spraw wymiaru sprawiedliwości Jon Helgheim ocenił, że nowe przepisy mogą ułatwić sprzedaż narkotyków i zwiększyć rynek dla grup przestępczych. Ingvild Wetrhus-Thorsvik, wiceszefowa Venstre, przedstawiła projekt jako krok w stronę liberalizacji polityki narkotykowej. Jej partia wskazuje, że celem pozostaje pełna dekryminalizacja i zasada pomocy zamiast kary.
Termin konsultacji wyznaczono na 1 października. W ramach reformy ma być też analizowana osobna „zasada samarytanina”, która przewiduje zwolnienie z kary, gdy osoba prosi o pomoc. Taki projekt ma zostać skierowany do konsultacji do wiosny 2027 roku.
W sam raz, pomoc zamiast kary
Za surowo, mandat to przesada
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz