W Norwegii może żyć około 50 tys. bezdomnych kotów. Tak wynika z szacunków Komitetu Naukowego ds. Żywności i Środowiska (VKM), na które powołuje się Norweskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt (Dyrebeskyttelsen Norge). Jeśli połowę tej populacji stanowią samice, każda z nich może wydać na świat do dziesięciu kociąt w ciągu sezonu. W ten sposób liczba młodych może sięgnąć 250 tys.
Tysiące kociąt bez domu. Norweski klimat ogranicza ich szanse
Hanne Svenningsen z Dyrebeskyttelsen Norge nazywa tę sytuację ukrytą tragedią zwierząt. Podkreśla, że przedstawione obliczenia nie są zawyżone, lecz pokazują możliwą skalę problemu. Bezdomne koty rodzą się poza kontrolowanymi hodowlami. Od pierwszych tygodni życia są narażone na głód, choroby i brak schronienia.
W Norwegii nie widać dużych kolonii kotów, takich jak w cieplejszych krajach. Według Kathrine Kleppestø, odpowiedzialnej za szkody w Towarzystwie Ubezpieczeniowym Frende (Frende Forsikring), większość bezdomnych zwierząt umiera. Część nie przeżywa jesieni. Te, które doczekają zimy, muszą mierzyć się z mrozem i ograniczonym dostępem do pożywienia.
Zapobieganie jest zawsze lepsze niż późniejsze naprawianie szkód. Nie jesteśmy w stanie zebrać wystarczającej ilości pieniędzy i nie mamy możliwości, aby pomóc wszystkim bezdomnym zwierzętom. Dlatego musimy starać się powstrzymać problem, zanim wystąpi~ komentuje Hanne Svenningsen.
Kastracja ogranicza rozmnażanie. Czip pomaga odnaleźć właściciela
Dyrebeskyttelsen Norge wskazuje na znaczenie kastracji i znakowania identyfikacyjnego. Kastracja ogranicza dalsze rozmnażanie się bezdomnych kotów, a czip pozwala ustalić właściciela zagubionego zwierzęcia. W ubiegłym roku organizacja pomogła wykastrować i oznakować 1618 kotów w ramach ogólnokrajowej kampanii. Działania obejmowały zwierzęta wymagające wsparcia w różnych częściach kraju.
Kot lub pies może uciec z domu albo przestraszyć się fajerwerków i gwałtownej pogody. W takich sytuacjach aktualne dane w rejestrze ułatwiają kontakt z właścicielem. Lokalne oddziały Dyrebeskyttelsen Norge wydały w ubiegłym roku ponad 20 mln NOK na leczenie weterynaryjne przyjętych zwierząt. Kolejne ponad 3 mln NOK przeznaczono na karmę i żwirek dla kotów.
Unia Europejska przyjęła już surowsze zasady znakowania i rejestracji kotów oraz psów. Dyrebeskyttelsen Norge uważa, że Norwegia nie powinna czekać z wprowadzeniem podobnych rozwiązań. Organizacje zalecają także aktualizowanie danych właściciela po zmianie adresu lub numeru telefonu.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz