Współwięźniowie chcą pobić Breivika? „To zły człowiek” – mówią
Więźniowie ze Skien, w którym Anders Breivik odsiaduje swoją karę, mówią, że nie chcą mieć z nim do czynienia. „To zły człowiek” – stwierdza jeden z osadzonych, sugerując też, że Breivik może paść ofiarą pobicia.
Policja rozbiła siatkę pedofilską
MN
W zeszłą środę seryjny morderca Anders Breivik częściowo wygrał z państwem norweskim, gdy sąd w Oslo orzekł, że trzymanie go w izolacji, narusza jego prawa człowieka. Oznacza to, że prawicowy ekstremista będzie mógł częściej kontaktować się z innymi współwięźniami. Problem polega na tym, że żaden z więźniów nie chce mieć z Breivikiem do czynienia.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Pobiją Breivika?
– Niewielu będzie z nim rozmawiać. Nie mówimy o nim tutaj [w więzieniu – red.] dużo, bo jesteśmy już nim zmęczeni. To proste – powiedział w wywiadzie dla NRK jeden z osadzonych w Skien, który chce pozostać anonimowy.
Mimo że Breivik nie cieszy się popularnością wśród pozostałych więźniów, nie grozi mu z ich strony żadne niebezpieczeństwo. – Nikt nie chce odsiadywać kolejnych dwudziestu lat przez niego. Ale zdarzały się przypadki pobicia innych więźniów – dodał osadzony, sugerując, że Breivika może spotkać to samo.
Odkąd go aresztowano, Breivik spędzał w odosobnieniu od 22 do 23 godzin na dobę. Teraz, po ogłoszeniu wyroku sądu, może się to zmienić. Jednak nadal nie wiadomo, kiedy izolacja mordercy się zakończy.
Strażnik z więzienia w Skien, Ole Kristoffer Borhaug, powiedział, że nie będzie żadnych nagłych mian, bo decyzja sądu „jeszcze nie jest wiążąca”. Zwłaszcza że Norwegia nadal nie określiła, czy będzie składać apelację od decyzji sądu w Oslo.
Źle mu w więzieniu
Anders Behring Breivik za zamach bombowy w Oslo, w którym zginęło 8 osób, i zabicie 69 członków młodzieżowej partii socjalistycznej odsiaduje 21 lat pozbawienia wolności. To maksymalny wyrok, jaki przewiduje norweskie prawo.
W więzieniu morderca ma do swojej dyspozycji trzy cele, dwa prysznice, dwa telewizory, konsole Xbox i Playstation, maszynę do pisania, książki i gazety. Stwierdził jednak, że narusza się jego prawo do prywatności – swobodnej korespondencji oraz osobistych wizyt. Jednak sąd odrzucił te dwa zarzuty.
Źródło: thelocal.no
Jak oceniasz ten artykuł?
26-05-2016 06:17
3
0
Zgłoś
26-04-2016 20:14
2
0
Zgłoś