Życie w Norwegii

Norweska młodzież kupuje narkotyki i dopalacze na YouTube

klaudia@mojanorwegia.pl

25 maja 2016 11:22

Udostępnij
na Facebooku

Młodzież coraz częściej zamawia narkotyki przez Internet fotolia.com - royalty free

Coraz więcej Norwegów kupuje narkotyki przez Internet, na przykład na popularnym serwisie muzycznym YouTube. Celnicy, którzy przechwytują paczki, ostrzegają, że nowe substancje odurzające są niebezpieczne – do tej pory życie straciło 30 osób.
Tollvesenet (norweska służba celna) codziennie przechwytuje 12 paczek z narkotykami.

– Jest to duży problem. Ilość wysyłanych narkotyków nie jest duża, ale niepokojący jest łatwy dostęp do substancji odurzających. Teraz bardzo łatwo jest otrzymać narkotyki wprost do swojej skrzynki pocztowej, bez względu na to, w którym miejscu w kraju mieszkamy – mówi nadinspektor służby celnej Sveinung Skjørsæter. – Przejmujemy „tradycyjne” rodzaje narkotyków, które już od lat są dostępne na rynku, i duże ilości narkotyków syntetycznych, które pojawiły się jakieś 5 lat temu.

Skjørsæter podkreśla, że sprzedaż substancji psychoaktywnych jest coraz większa. Nie jest to jedynie trend w Norwegii, statystyki służb współpracujących z Tollvesenet z innych krajów europejskich również wskazują zwiększenie popularności tzw. dopalaczy.

– Te narkotyki, które przychodzą pocztą, są mocne i niebezpieczne, mogą przyczynić się do przedawkowania i spowodować śmierć – ostrzega nadinspektor.

Do tej pory 30 osób w Norwegii straciło życie po zażyciu dopalaczy czy narkotyków syntetycznych.

Na YouTube posłuchasz muzyki i … zamówisz narkotyki

Coraz więcej młodzieży przestaje „korzystać” z usług dilerów – zamawiają narkotyki w Internecie, które później są do nich dostarczone pocztą. Korzystają miedzy innymi z popularnego serwisu YouTube, gdzie znajdują linki do miejsc, w których kupią dopalacze.

Najwięcej kupców w Møre og Romsdal

Według danych celników najwięcej narkotyków przez Internet zamawiali w 2015 roku mieszkańcy Møre og Romsdal –  88 razy paczki z substancjami odurzającymi trafiały właśnie pod ten adres. Zaraz za nimi plasują się mieszkańcy Hordaland (68 zamówień ) i Sør-Trøndelag (63 zamówienia). Najmniej sprzedaży odbyło się w Hedmarku, tylko 8.

Najczęściej narkotyki kupują 39-latkowie i 22-latkowie.

Aż 20 proc. kupujących korzysta z fałszywego nazwiska, twierdzą celnicy.

– Wiele osób zamawia pod fałszywym nazwiskiem. Zakładają skrzynki pocztowe i liczą na to, że przesyłka do nich dojdzie – mówi Skjørsæter.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram