Kto w 1993 roku zabił Ann Karin Nielsen? Norwegowie chcą rozwiązać zagadkę sprzed lat
To jedna z najbardziej zagadkowych historii kryminalnych w Norwegii. Ann Karin Nielsen zniknęła bez śladu w 1993 roku. Nikt nie zgłosił jej zaginięcia. Ponad 20 lat później na policję zgłosił się mężczyzna, który twierdzi, że ją zabił.
Kto zabił kobietę w 1993 roku?
Fot. Fotolia - royalty free
Policjanci, którzy pełnili służbę 6 listopada 2014 roku w Hedmark, na pewno nie spodziewali się, że na posterunku pojawi się 62-letni mężczyzna, który przyzna się, że w 1993 roku zabił kobietę.
Okazało się, że mężczyzna był już wielokrotnie karany. Policja aresztowała go więc pod zarzutem popełnienia morderstwa. Śledztwo trwa, ponieważ nadal nie znaleziono ciała ofiary.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Nikt nie zgłosił zaginięcia
Podejrzany twierdzi, że kobieta, którą zamordował, to Ann Karin Nielsen. „Anka” nie miała żadnych żyjących krewnych, mieszkała razem z podejrzanym w Oslo. Nigdy nie zgłoszono jej zaginięcia.
W 1993 roku miała 38 lat. Zarówno ona, jak i konkubent byli uzależnieni od narkotyków i alkoholu.
Mężczyzna twierdzi, że zamordował swoją partnerkę w trakcie domowej kłótni. Później zawiózł ciało do Finnskogen i zakopał je wzdłuż leśnej drogi 201, niedaleko granicy ze Szwecją.
Policja przeszukała teren kilkukrotnie, również z psami gończymi. Nic nie znaleźli.
Podejrzany plącze się w zeznaniach
Zeznania mężczyzny są niejasne, często sobie wzajemnie zaprzeczają. Początkowo zeznawał, że zabił „Ankę” w 1992 roku – nie jest to jednak możliwe, ponieważ kobietę widziano w sądzie w 1993 roku. Miejsce, gdzie zakopano zwłoki kobiety tez nie jest pewne. Po 23 latach od popełnienia morderstwa las zdążył się już zmienić.
Policja prosi o pomoc
Ze względu na niejasne miejsce pochówku, policja z Oslo poprosiła o pomoc w poszukiwaniu ciała swoich sąsiadów ze Szwecji.
Lecz nie tylko szwedzcy policjanci zaangażowali się w rozwikłanie tej zagadki. Policja opublikowała zdjęcie Anne Karin. Funkcjonariusze proszą o informację każdego, kto może wiedzieć cokolwiek w tej sprawie.
Nie wiadomo, czy mężczyzna zostanie skazany, ponieważ, dopóki policja nie znajdzie ciała lub innego dowodu na śmierć Anne, nie ma żadnych „twardych” dowodów na popełnienie morderstwa. A samo przyznanie się do winy 62-latka nie wystarczy.
Źródła: vg.no, dagbladet.no, nrk.no
Jak oceniasz ten artykuł?