Życie w Norwegii

Kasłał na konduktora i straszył, że ma koronawirusa. Teraz musi zapłacić 15 000 koron

Monika Pianowska

16 września 2021 09:00

Udostępnij
na Facebooku

Do zdarzenia doszło w pociągu na trasie z Gjøvik do Lunner. wikimedia.org/ fot. Øyvind Holmstad/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Pasażer, który zakaszlał na konduktora, twierdząc, że jest zarażony koronawirusem, decyzją sądu musi zapłacić grzywnę w wysokości 15 tys. koron. Do zdarzenia doszło w styczniu bieżącego roku w pociągu na trasie z Gjøvik do Lunner.
Sprawa trafiła do sądu w sierpniu, a w ostatnich dniach zapadł wyrok. Skazany,  mężczyzna po czterdziestce, nie przyznał się do winy, jednak sąd rejonowy uznał wersję poszkodowanego, pisze Oppland Arbeiderblad.

Grozi mu nawet więzienie

Pierwotnie kara pieniężna miała wynosić 20 tys. koron, której oskarżony nie przyjął. Ostatecznie grzywnę zmniejszono do 15 tys. koron po uwzględnieniu sytuacji finansowej mężczyzny.
Jeżeli nie wywiąże się z obowiązku uiszczenia narzuconej kwoty, trafi do więzienia na 30 dni. Taka bowiem zgodnie z wyrokiem jest kara subsydiarna w przypadku skazanego pasażera. Mężczyzna musi również zapłacić 2000 koron, by pokryć koszty sądowe.
Kara subsydiarna oznacza, że ​​jeśli skazany otrzyma karę grzywny, ale nie ma możliwości jej zapłacenia, zamiast tego może odbyć karę pozbawienia wolności. Nie można jednak po prostu nie płacić i pójść dobrowolnie do więzienia.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram