Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Awaria na Østfoldbanen. Pasażerowie uziemieni

 
 
Zdjęcie obok bynajmniej nie przedstawia kolejki po mięso za PRL-u. To pasażerowie oczekujący dziś rano (25.01.) na odjazd pociągu ze stacji Ski. Jak informuje Zarząd infrastruktury kolejowej (Jernbaneverket), z powodu "błędu technicznego" linia kolejowa między Kolbotn a Ski jest nieczynna. Podejrzewa się, że tym "błędem technicznym" jest (znowu!) awaria prądu i że zostanie on najwcześniej usunięty około godziny jedenastej.
Komentarze
Kopiuj link
Awaria na Østfoldbanen. Pasażerowie uziemieni


Tymczasem tysiące pasażerów, którzy pociągami dojeżdżają do pracy, muszą spróbować dotrzeć tam inaczej. Na wielu stacjach Østfoldbanen stworzyły się długie kolejki do autobusów i taksówek. Szczególnie widoczne jest to na większych stacjach, takich jak Ski, czy Vestby. Również Norweskie Koleje Państwowe (NSB) starają się zorganizować jak najprędzej zastępczą komunikację autobusową.

- Stoję teraz w centrali ruchu, a obok mnie dziesięciu ludzi wisi na telefonach, usiłując zorganizować wystarczającą liczbę autobusów i taksówek, ale chyba rozumie się samo przez się, że nie jest to takie proste. Jeden pociąg zabiera 600 osób. Żeby zabrać je autobusami, potrzebujemy ich 13-14, a tego nie da się załatwić w dziesięć minut - mówi rzecznik NSB, Håkon Myhre.

Winny: Zarząd infrastruktury kolejowej

Jednocześnie technicy Jernbaneverket pracują cały czas nad przywróceniem ruchu na linii, ale tory nie zostaną z pewnością otwarte wcześniej niż o godzinie jedenastej. W tej chwili sprawdzana jest sygnalizacja na odcinku Kolbotn - Ski, co jeszcze trochę potrwa.

Håkon Myhre podkreśla, że to tu tkwi przyczyna problemu, tym samym oczyszczając swoją firmę z winy za poranne kłopoty komunikacyjne:

- Bardzo byśmy chcieli, żeby w końcu pociągi jeździły choć parę dni bez żadnych awarii. Niestety, za tory i sygnalizację odpowiedzialny jest Zarząd infrastruktury kolejowej. Jeśli oni zawiodą, Norweskie Koleje Państwowe nie mogą nic na to poradzić. Przykro nam z powodu dzisiejszej sytuacji i mamy nadzieję, że w popołudniowym szczycie będzie już lepiej.

Wczoraj rano (24.01.) również doszło do opóźnień pociągów z powodu awarii sygnalizacji. Chodziło wtedy o odcinek torów między Drammen i Asker. Pociągi w kierunku Oslo miały po około 20. minut spóźnienia. Jednak w porównaniu z dzisiejszą sytuacją to jeszcze drobiazg. Opóźnienia w dniu dzisiejszym już w tej chwili można liczyć na godziny.

Awaria prądu

Według informacji Jernbaneverket do awarii sygnalizacji doszło około godziny szóstej rano.

- W okolicy doszło do sporej przerwy w dostawie prądu i nasze problemy z instalacją sygnalizacyjną mogą mieć związek właśnie z tym, chociaż nie mogę tego powiedzieć ze stuprocentową pewnością - mówi Inge Hjertaas z Zarządu infrastruktury kolejowej, który podkreśla, że pracownicy Jernbaneverket robią co mogą, by jak najszybciej uporać się z awarią:

- Nasi ludzie są w terenie i pracują najszybciej jak mogą. Jest rzeczą godną ubolewania, że takie rzeczy się dzieją, ale na szczęście NSB jest w stanie po pewnym czasie zapewnić tymczasowo zastępczą komunikację autobusową.



Na podstawie: Osloby




Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok