Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Koniec „turystyki dentystycznej”? Norwescy lekarze chcą ograniczyć zagraniczne wyjazdy na leczenie Zdrowie
klaudia@mojanorwegia.pl 22 września 2016
14:42

Koniec „turystyki dentystycznej”? Norwescy lekarze chcą ograniczyć zagraniczne wyjazdy na leczenie

7
Skomentuj
Norweskim lekarzom nie podoba się, że ich pacjenci leczą się za granicą fotolia.com - royalty free
Obecnie wielu norweskich pacjentów leczy się za granicą. Nie podoba się to ich rodzimym lekarzom. Ich zdaniem pacjenci mogą „przywieźć ze sobą” niebezpieczne bakterie, które będą odporne na antybiotyki.  – Wracają z takich podróży z antybiotykoodpornymi bakteriami – twierdzi doktor Kari Lise Eidjar z prywatnej kliniki w Oslo.  Polscy dentyści uważają, że to absurd. W całym sporze chodzi o dobro pacjenta czy o pieniądze?
Obecnie tzw. „turystyka medyczna‟ jest bardzo popularna wśród Norwegów. Ich rodzima służba zdrowia jest bardzo kosztowna, dlatego wiele osób decyduje się na leczenie za granicą. Najpopularniejsze są zabiegi kosmetyczne, dentystyczne i chirurgia plastyczna. Zagraniczni lekarze oferują leczenie w znacznie niższych cenach niż w Norwegii.

Jednak norwescy lekarze boją się, że ich pacjenci mogą przywieźć antybiotykoodporne bakterie z pobytu w zagranicznych placówkach.

„Chcą zaoszczędzić, wracają z bakteriami”

– Wiemy, że wiele osób wyjeżdża na zabiegi dentystyczne do innych krajów, aby zaoszczędzić. Wracają z takich podróży z bakteriami, które są odporne na antybiotyki – twierdzi doktor Kari Lise Eidjar z prywatnej kliniki w Oslo.

Obecnie Norwegowie biorą dwa razy więcej antybiotyków niż w latach 70. Ich nadużywanie jest niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ prowadzi do powstawania bakterii odpornych na leczenie antybiotykiem.

Camilla Hansen Steinum, przewodnicząca Norweskiego Związku Dentystów, popiera zdanie Eidjar.

– Często o słyszymy o pacjentach, którzy przywożą ze sobą bakterie odporne na antybiotyki. W szczególności to osoby, które przechodziły poważne zabiegi chirurgiczne, np. wstawianie implantów – mówi Steinum.

Zdaniem doktor Steinum, trudno przestrzegać pacjentów przed leczeniem za granicą, ponieważ standardy leczenia w każdym kraju są różne.
Reklama

Leczą się na własną odpowiedzialność

Minister Zdrowia Bent Høie wspiera norweskich lekarzy.

– Jedyne, co możemy zrobić, to rozpocząć kampanię informacyjną na temat odporności na antybiotyki – mówi minister.

Na pytanie NRK, czy norwescy dentyści mogliby obniżyć ceny swoich usługi, odpowiedział, że Norwegia nie ma szans w konkurowaniu z najtańszymi krajami. Dodatkowo minister podkreśla, że pacjenci sami decydują o tym, że będą się leczyć za granicą, a co za tym idzie – tam płacić pieniądze. Wie, że nie  da się wprowadzić realnego zakazu leczenia się w innym kraju niż Norwegia.

Polscy lekarze: to absurdalne zarzuty

Zapytaliśmy polskich dentystów, co sądzą o obawach norweskich lekarzy. Rzeczywiście standardy leczenia są tak odmienne, a obawy, że pacjenci przywiozą bakterie odporne na antybiotyki są słuszne?

Zdaniem Adama Bielawskiego z kliniki dentystycznej Dentineo, obawy norweskich lekarzy są absurdalne. Turyści mają styczność z bakteriami wszędzie, nie tylko u lekarza. Podobnie wypowiada się doktor Ewelina Antoszewska z gabinetu Dental Travel.

– Wykonujemy dla Norwegów duże prace, często długofalowe: są to poważne zabiegi
implantacji zakończone odbudowami protetycznymi, więc możemy śmiało stwierdzić,
że mamy duże doświadczenie, a tego typu zarzuty są dla nas absolutnym
zaskoczeniem. Każda procedura wykonywana jest w pełnej aseptyczności, przy
użyciu bardzo nowoczesnego sprzętu. Nigdy nie zdarzyło nam się żadne zakażenie,
co więcej, nawet odrzut implantu – mówi doktor Antoszewska. – Pacjenci bardzo często po leczeniu udają się do swoich lokalnych dentystów na wizyty kontrolne, a my dostajemy bardzo dużo pochwał. 

Zdaniem polskich lekarzy, głównym powodem niechęci ich norweskich kolegów do leczenia za granicą jest to, że ceny oferowane w innych krajach są dużo niższe niż w Norwegii, a jakość zabiegów jest podobna, jeśli nawet nie lepsza.

Czy norweskim lekarzom rzeczywiście chodzi o dobro pacjenta? A może, jak mówi polskie przysłowie, jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze?
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
GregIX
GregIX 25-10-2016 13:46

Prosze wszyscy w Europie moga blokowac ustawami coś co zagraza gospodarce ich panstw tylko nie Polska i Polacy

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
ppp ppp
ppp ppp 23-09-2016 13:09

a czym sie rozni polski dentysta/lekarz w Norwegii od polskiego dentysty/lekarza w Polsce?

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
P.ness
P.ness 23-09-2016 11:30

Mi lekarz rodzinny, Norweg który studiował w Polsce powiedział że jak chce leczyć zęby to tylko za granicą i może mi dać namiary na klinikę we Wrocławiu, dużo lepsza jakość usług i taniej.

8
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Jan Kowalski
Jan Kowalski 22-09-2016 22:22

Najlepszy byl pewien norweski dentysta polskiego pochodzenia, ktory skonczyl studia w Polsce, a w Norwegii twierdzil, ze polscy dentysci sa do bani.
Myslalem, ze gosc bedize dobry w awaryjnych sytuacjach, ale neistety mylilem sie. Byl bardzo arogancki i przemadrzaly.
Teraz chodze do norweskiej dentystki, ktora wie i rozumie o co chodzi, ze ma mi doprowadzic zab do takiego stanu, zeby dalo sie doczekac do wyjazdu do Polski. Nic nie komentuje, sama sie pyta o ceny i wszystko rozumie.
Od polskich lekarzy i dentystow najlepiej sie trzymac w Norge z daleka.

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
EWA J
EWA J 22-09-2016 21:15

faktycznie,a naukę pobierają miedzy innymi na polskich uczelniach,praktykują również u nas jako stypendyści...o czym mowa..aparat ortodontyczny kosztuje tutaj średnio !!..30 tys .w zaściankowej ich zdaniem Polsce ok 3-4 i jest najwyższej klasy.Hipokryzja poparta zwykłą ludzka chciwością ,nic więcej.Na Stavanger aftenbladet właśnie jest artykuł o cenach z kosmosu za usługi dentystyczne...

12
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Maciej xXx
Maciej xXx 22-09-2016 17:10

Większość stomatologów wysyła prace do Chin, tam jest taniej pomimo kosztów wysyłki.

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Jan Kowalski
Jan Kowalski 22-09-2016 15:13

Norwescy dentysci juz wpadli na pomysl maksymalizacji zyskow. Przy robieniu protez i mostkow robia odlew w Norwegii, wysylaja go do Polski, ,mostek wraca i jes toferowany w Norwegii jako lokalne dzielo. O tym sie jakos norwescy dentysci nie zajakna, a to powszechna praktyka.

24
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas