Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu
MultiNOR

Nowy formularz

Zleć rozliczenie podatku
prościej niż kiedykolwiek

Rozlicz podatek
Autopromocja

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Dostrzeżony kątem oka - ORP Kaszub w Bergen


Polski okręt wojenny ORP Kaszub w piątek 1 maja wpłynął do portu w Bergen. Załoga bierze właśnie udział w międzynarodowych ćwiczeniach wojskowych, których głównym tematem jest zwalczanie okrętów podwodnych. Zanim jednak korweta rozpoczęła ćwiczenia na Morzu Północnym, stała się atrakcją nie tylko najmłodszych Polaków.

Komentarze
Kopiuj link
Dostrzeżony kątem oka - ORP Kaszub w Bergen

Zupełnie przez przypadek i dzięki błyskawicznej reakcji Marcina Tomasika, niemal sześćdziesiąt osób miało okazję w Dniu Flagi oraz Dniu Polonii i Polaków za Granicą zwiedzić OPR Kaszub, nad którym dumnie powiewała polska flaga.

ORP Kaszub
fot. Marcin Tomasik

- Wracałem z rodziną z wycieczki w góry, kiedy zobaczyłem w porcie różne okręty - wspomina piątkowy wieczór Marcin Tomasik. - Kątem oka dostrzegłem Kaszuba. On ma taki charakterystyczny czarny pasek z tyłu - relacjonuje mój rozmówca.

Warto dodać, że pan Marcin wychował się nad morzem, a miłość do okrętów wyssał niemal z mlekiem matki.

- Mój ojciec pracował w sztabie Marynarki Wojennej - dodaje. A my wiemy, że nie mogło być innej reakcji na widok stalowej sylwetki polskiego okrętu.

ORP Kaszub
fot. Marcin Tomasik

 
- Jak tylko dojechałem do domu, zadzwoniłem do ojca, a ten wykonał następny telefon. Reszty mogę się tylko domyślać - relacjonuje.

I tak, dzięki bardzo szybkiej reakcji, w sobotnie popołudnie niemal sześćdziesiąt osób zebrało się w porcie, by zwiedzić ORP Kaszub.

- Do 23 tworzyliśmy z żoną listę, a wiadomości rozesłaliśmy głównie do osób z Polskiej Szkoły w Bergen, a także wszystkich tych, których mogliśmy powiadomić i zaprosić na spotkanie nie tylko z okrętem, ale przede wszystkim załogą.

ORP Kaszub
Wszyscy słuchali opowieści z zainteresowaniem, fot. Iwona Mazurek-Orłowska

Z polską flagą


Na spotkanie dzieci przyszły z polskimi flagami, a dorośli przynieśli ciasto, aby chociaż w ten symboliczny sposób podziękować za niepowtarzalną niemal okazję zajrzenia w głąb okrętu.

Cała załoga wykazała się pełnym profesjonalizmem zarówno podczas oprowadzania grup po wszystkich zakamarkach okrętu, jak również podczas odpowiedzi na mniej i bardziej oczywiste pytania dzieci. W rolę przewodnika wcielił się ppor. mar Michał Nieborak, który wyjaśniał zainteresowanym co jest co i do czego służy. Nie obyło się bez uśmiechów, wspólnych zdjęć i podziękowań.

ORP Kaszub
fot. Marcin Tomasik

Pan Marcin natomiast już o 5 rano w sobotę przygotowywał broszurki o ORP Kaszub po to, by zarówno dzieci, jak i dorośli mieli choć podstawowe informacje na temat obiektu. A ten ma niemal trzydziestoletnią historię. Warto też dodać że ORP Kaszub przeznaczony jest do poszukiwania i zwalczania okrętów podwodnych przeciwnika zarówno samodzielnie, jak i w składzie zespołu oraz przy współpracy ze śmigłowcami i samolotami. Może również ochraniać zespoły okrętów desantowych, transportowych i innych oraz pełnić dalekie i bliskie dozory. Przystosowany jest do działania w warunkach hydrometeorologicznych Morza Bałtyckiego i Morza Północnego z możliwością pływania w pokruszonym lodzie i za lodołamaczem.

ORP Kaszub
Na zdjęciu Marcin Tomasik

Podczas dziesięciodniowych ćwiczeń załoga będzie musiała wykazać się ogromną wiedzą i umiejętnościami.

- Przez następne kilka dni będziemy realizować zaplanowane ćwiczenia, które trwają od kilku do kilkunastu godzin. Scenariusze są bardzo różne np. ochrona różnych konwojów czy jednostek transportowych - wyjaśnił ppor. mar Michał Nieborak.

ORP Kaszub
fot. Marcin Tomasik

Wymaga to oczywiście różnych działań - od wykrycia okrętu podwodnego, ewentualne uchylenie się całym konwojem, wydzielenie grupy uderzeniowej, która zlokalizuje okręt podwodny i tak dalej. Dla większości dzieci brzmi to jak scenariusz gry komputerowej. Tymczasem wszystko dzieje się w rzeczywistości i odbywa się w oparciu o systemy komputerowe, łączność radiową i całą masę danych. Wszystko jest też ustalone i sformalizowane przez procedury NATO tak, aby okręty z różnych krajów i ich załogi znalazły wspólny język.

ORP Kaszub
Już samo wejście na pokład niosło wiele emocji, fot. Marcin Tomasik

Zarówno organizatorowi, jak i załodze ORP Kaszub i Marynarce Wojennej należą się ogromne podziękowania za wspaniałą lekcję historii. Zwłaszcza, że polskie okręty wojenne, w tym ORP Grom i ORP Orzeł na zawsze zapisały się nie tylko w historii polskiej, ale i norweskiej. A możliwość zajrzenia w głąb ORP Kaszub pozwoliła uruchomić historyczną wyobraźnię. Dziękujemy.

Iwona Mazurek - Orłowska
Zdjęcie frontowe: Marcin Tomasik

Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok