
Roar Flåthen. Fot. Harry Wad |
- Nigdy więcej 22. lipca! - wołał na Youngstorget w Oslo przewodniczący centrali związkowej LO, Roar Flåthen, podczas wiecu z okazji 1. maja. Rzecz jasna nie chodziło mu o polskie komunistyczne święto 22. lipca, tylko o zamachy w dzielnicy rządowej i na wyspie Utøya. Nie ulega wątpliwości, że lewica jeszcze przez długi czas będzie zbijała na nich kapitał polityczny (zapewne ku wielkiej irytacji Andersa Breivika). Oto fragmenty wystąpienia Flåthena:
"W dniu 1. maja jednoczymy się wokół naszych wspólnych wartości: solidarności, równouprawnienia i demokracji. 22. lipca ubiegłego roku wartości te zostały zaatakowane, czego widomy dowód znajduje się za moimi plecami. Niektórych z was dotknęło to osobiście. Ofiarujmy nasze wsparcie tym, którzy zostali poszkodowani i powiedzmy razem: Nigdy więcej 22. lipca!
Nienawiść, która uderzyła w nas w lipcu, uderzyła również w innych, a w czasach kryzysu niektórzy są najbardziej zajęci szukaniem kozłów ofiarnych. Partie głoszące wrogość wobec obcych przeżywają w Europie nową wiosnę, prawicowi ekstremiści maszerują po ulicach, a grupy nienawistników sieją strach. Niewinni ludzie narażeni są na przemoc. Wspólnie z naszymi europejskimi przyjaciółmi musimy stworzyć front przeciwko nienawiści. Pracować na rzecz jej zwalczania musimy codziennie i wszędzie: w pracy, w szkole, wśród sąsiadów, w grupie znajomych i w debacie publicznej. Chcemy społeczeństwa otwartego i gościnnego. Mówimy tak różnorodności, a nie rasizmowi i nietolerancji."
W swojej mowie Flåthen poruszył też kwestię międzynarodowej solidarności z Europą dotkniętą masowym bezrobociem oraz problem likwidacji miejsc pracy w samej Norwegii:
"Fabryka papieru w Follum ma kłopoty, firma Peterson z Moss już zbankrutowała, REC likwiduje produkcję w Norwegii, a my widzimy podział norweskiego przemysłu na dwie części: Podczas gdy wiele osób żyje dostatnio dzięki ropie, inni znajdują się w cieniu branży naftowej. Poprzez ofensywną politykę wspierania przemysłu musimy zapobiec temu, by nasz przemysł przeszedł do historii."
Na wiecu z okazji 1. maja zebrało się sporo osób, które reagowały na słowa Flåthena oklaskami. Oprócz przewodniczącego LO przemawiał też, między innymi, lider młodzieżówki socjalistycznej AUF i niedoszły cel Andersa Breivika, Eskil Pedersen.
Źródło: Aftenposten
To może Cię zainteresować
02-05-2012 21:22
0
0
Zgłoś