Witam,wraz z mężem naszą przygodę w Norge zaczęliśmy od małej mieścinki w okolicach Bergen, gdzie żyliśmy ponad rok. Później z powodów zawodowych byliśmy zmuszeni przenieść się do Oslo, które zmęczyło nas po 2 latach do tego stopnia, że spakowaliśmy się i wróciliśmy do Polski. Nie ukrywam, że najbardziej przeszkadzał mi brak poczucia bezpieczeństwa, swobody poruszania się w stolicy(zwłaszcza po zmroku), natrętne zaczepki muzułmanów, itd. Raz znalazłam się w naprawdę niebezpiecznej sytuacji. Wiem, że decydując się na Norwegię trudno jest tego uniknąć ale podobno w Oslo jest najgorzej. Przechodząc do sedna trochę zatęskniliśmy pomimo wszystko, a mąż właśnie dostał ofertę pracy w Trondheim(branża IT)... W związku z tym jak wygląda sytuacja z muzułmanami/uchodźcami w tym mieście? Zwłaszcza pytanie do Pań, czy czujecie się bezpiecznie chodząc po ulicach? itp. itd
Pozdrawiam
Mimo wszystko dziękuję każdemu kto zabrał głos w tym temacie
No właśnie,ludzie i parapety.Widac to nawet na tym forum w tym moim temacie.Sa ludzie co coś napiszą rzeczowego a są i tacy co mi będą tu o wibratorch pisać.
są ludzie i parapety, ale jak słysze o takiej sytuacji to nie jestem pewny co do pierwszego