Dzień dobry,
witam wszystkich na wstępie i proszę ... bez hejtu. Dziecko aktualnie przebywa w PL,ale już niedługo ma dołączyć do mamy w Norwegii, ja mieszkam i pracuję w Polsce, regularnie utrzymuję kontakty z córką, regularnie też opłacam alimenty i zaspakajam dodatkowe potrzeby dziecka.Oczywiście, nie zamierzam w żaden sposób utrudniać wyjazdu córki, ale jak ma się kwestia wysokości alimentów uwzględniając poziom zarobków/cen w Norwegii do możliwości zarobkowych w Polsce.Mówiąc wprost, zastanawiam się,czy zaraz nie okaże się tak,że alimenty przewyższają moje dochody ...
Druga sprawa, jak regulujecie kwestię kontaktów z dzieciem, w sensie rozpisujecie przyjazdy dziecka do Polski, kto ponosi koszty takich przyjazdów?
Może ktoś dysponuje jakimś wzorem porozumienia i zechciałby udostepnić.
pozdrawiam
KK
Breivik to tutejszy celrbryta nie obrazajcie go i nie stawiajcie obok pospolitego mordercy bo wytoczy wam sprawe z puchy I JA PRZEGRACIE.
TU ZYCIE I WSZYSTKO Z NIM ZWIAZANE PODLEGA "prawu" kiedys norweskiemu dlatego jest jak jest.Jest kartel.przestepczy NAV kontroluje i zarzadza wszystkimi A TO ZE NOTORYCZNIE LAMIE PRAWO NIE PRZESTZEGA PRAW CZLOWIEKA I WIELE INNYCH PRAW TO CO???
JAKAS NOWOSC? SKANDAL? WSZYSCY A NAJLEPIEJ kiedys norwedzy O TYM WIEDZA.
75 lat minelo jak zostali bez "mentora" a w urzedach do spraw dyskryminacji czas sie ZACZYMAL
To fakt , rzeczywiście odklejona sprawa.Breivik za ponad 70 dzieci dostał jakieś skromny wyrok a za 2 "homusi" 30 !
Tja.