Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Pracownicy Bane Nor grożą strajkiem. Negocjacje trwają już od roku Transport i komunikacja
Maja Zych 21 lutego 2018
11:13

Pracownicy Bane Nor grożą strajkiem. Negocjacje trwają już od roku

2
Skomentuj
Firma Bane Nor odpowiedzialna jest za norweską infrastrukturę kolejową od stycznia 2017 roku. MN
Nawet dwa tysiące pracowników norweskiego przedsiębiorstwa infrastruktury kolejowej Bane Nor może rozpocząć we wtorek 27 lutego strajk. Wszystko zależy od negocjacji związków zawodowych LO Stat, które odbędą się dzień wcześniej – celem jest podpisanie nowego układu zbiorowego (tariffavtale) z państwową firmą. Pracownicy chcą wywalczyć obiecane im podwyżki oraz bardziej elastyczne dni pracy.
Pracownicy są zbulwersowani między innymi „aroganckim” zachowaniem zarządu, z którym już od roku nie są w stanie się dogadać w sprawie nowych warunków pracy.
Reklama

Ostatnia szansa na porozumienie

W poniedziałek 26 lutego odbędą się negocjacje w sprawie nowego układu zbiorowego dla pracowników firmy Bane Nor, którzy od roku nie są w stanie dojść do porozumienia z państwowym pracodawcą. Negocjatorzy potwierdzają, że różnice między dwiema stronami są spore, jednak zrobią wszystko, żeby do strajku nie doszło.

Jeśli mediacje nie przyniosą satysfakcjonujących efektów, pracownicy rozpoczną strajk już w przyszły wtorek. Zatrzymanie prac remontowych może spowodować nie tylko utrudnienia w przejazdach kolejowych, ale też opóźnienia w ukończeniu planowanych prac.

Chcą więcej elastyczności

Pracownicy Bane Nor protestują przeciwko obecnym warunkom pracy, które narzucają pracodawcy, w szczególności jeśli chodzi o zarządzanie grafikami i elastycznością pracy. Nie zgadzają się, żeby firma w pełni decydowała o ich zmianach z jedynie czternastodniowym wyprzedzeniem. Podkreślają, że w ten sposób ciężko jest nawet zaplanować wakacje. 

– Bane Nor nie może żądać, żeby mieć pełną kontrolę nad naszym czasem wolnym z czternastodniowym wyprzedzeniem. To jak powrót do lat 30., jeśli chodzi o prawa pracowników –  komentuje jeden z zatrudnionych w firmie. 

Kolejnym punktem spornym są też kwestie finansowe. Pracownicy są także niezadowoleni z faktu, że zarząd przydzielił sobie bardzo wysokie podwyżki, podczas gdy – w ich przypadku – trwające od ponad roku negocjacje nie przynoszą skutku.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
boj fra oszlo
boj fra oszlo 21-02-2018 18:27

freewoman napisał:
[quote]W Norwegii strajki z powodu podwyżek..? a myślałam,iż w każdej firmie są nadwyżki... przecież Norwegia to kraj mlekiem kozim,kokosowym i miodem płynący... a i kawiorem ... w rzeczywistości bida z nędzą...

...kozim i kawiorem..
...czy aby napewno myślimy o tym samym kraju?

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas