Jeśli ustalony podatek wynosiłby 28 proc., dla zatrudnionych w branży jego wprowadzenie 1 stycznia 2020 będzie oznaczało roczne wydatki rzędu kilkudziesięciu tysięcy koron. Zdaniem związkowców wielu z nich sobie na nie nie pozwoli.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Nie wszystkich będzie na to stać
Jak podaje portal Klassekampen, w okręgu Møre og Romsdal nieopodatkowany bilet dla kierowcy autobusu jest wart 26 tys. koron, w przypadku czteroosobowej rodziny już 78 tys. Po opodatkowaniu przywileju do tańszego korzystania z przejazdów autobusami korzystający z niego obecnie zatrudnieni w branży będą się musieli liczyć z dodatkowymi opłatami. Jeśli podatek wyniósłby przykładowo 28 proc., byłaby to kwota rzędu 21 840 koron rocznie.
Kierowcy zrzeszeni w związkach zawodowych zgodnie stwierdzili na łamach norweskiej prasy, że to duże obciążenie i nie każdego będzie stać na takie wydatki, inni uznali, że bardziej opłaca się kupić używany samochód. Do tej pory nieopodatkowane przejazdy dla kierowców autobusów i ich rodzin były wpisane w układ zbiorowy pracy w Norwegii. W wyniku decyzji rządu o wycofaniu ulg na bilety związkowcy zapowiedzieli już przyszłoroczną walkę o wyższe wynagrodzenia dla zatrudnionych w branży.
16-08-2019 21:48
0
-4
Zgłoś
16-08-2019 08:48
0
-12
Zgłoś
16-08-2019 01:05
0
-6
Zgłoś
15-08-2019 22:43
27
0
Zgłoś
15-08-2019 22:38
18
0
Zgłoś
15-08-2019 20:09
25
0
Zgłoś
15-08-2019 18:16