Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Czekolada zamiast kiełbasy, splądrowany pociąg i najdłuższy urlop w Europie: tak Norwegowie spędzają Wielkanoc Świąteczne pomysły
Monika Pianowska 20 kwietnia 2019
08:00

Czekolada zamiast kiełbasy, splądrowany pociąg i najdłuższy urlop w Europie: tak Norwegowie spędzają Wielkanoc

2
Skomentuj
Na wielkanocnych stołach w Norwegii poza jajkami i marcepanem króluje kultowy batonik Kvik Lunsj. wikimedia.org/ fot. color line/ creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.no
Nad fiordami, podobnie jak w Polsce, istnieje tradycja celebrowania świąt wielkanocnych, jednak sposoby jej kultywowania na Północy różnią się nieco od naszych rodzimych zwyczajów. Podczas gdy polska Wielkanoc jako najważniejsza uroczystość w Kościele katolickim pełna jest symboliki związanej z wiarą chrześcijańską i lokalnym folklorem, ta norweska kojarzy się głównie z górskimi wycieczkami, owocami pomarańczy i kryminałami.
I chociaż cel przyświeca ten sam – spędzić czas wolny od pracy wspólnie z bliskimi – a coraz więcej Polaków w okresie wielkanocnym stawia na pierwszym miejscu odpoczynek, niektóre norweskie tradycje potrafiłyby za granicą zadziwić. Oto, co dla Skandynawów oznacza wymarzona påske.
Reklama

Wielkanoc = urlop

Norwegowie cieszą się najdłuższą przerwą wielkanocną w Europie. W szkołach wolne zaczyna się już po Niedzieli Palmowej, natomiast pracownicy zaznaczają w kalendarzach na czerwono także Wielki Czwartek i Wielki Piątek, a do obowiązków wracają dopiero we wtorek, czyli po drugim dniu świąt. Okres trwający właśnie od Niedzieli Palmowej aż do Wielkiej Nocy zwykło nazywać się w Norwegii „spokojnym (cichym) tygodniem” (den stille uke).

Ci, którzy chcą mieć jeszcze dłuższy urlop świąteczny, najczęściej biorą dodatkowe 3 dni wolnego (poniedziałek, wtorek i środa) i w ten sposób celebrują påske nawet 10 dni.

Ostatni śnieg i świąteczna opalenizna

Nad fiordami spokojny tydzień – jak sugeruje sama nazwa – spędza się raczej na relaksie. Większości Norwegów obca jest świąteczna krzątanina i częste wizyty w kościele, bliżej im za to do pakowania się na wielkanocną wycieczkę, czyli påsketur. Najczęściej to wypad do hytty, na narty, i ostatnia okazja w roku do zaznania zimowego szaleństwa w rodzinnym kraju. Zestawem obowiązkowym na taką wyprawę jest krem do opalania, kilka świeżych pomarańczy i czekoladowy wafelek Kvikk Lunsj.
Kilkudniowy urlop na przełomie zimy i wiosny wiele osób woli jednak wykorzystać na krótką zagraniczną wycieczkę, najlepiej do nadmorskiego kurortu w nieco cieplejszym klimacie niż ten panujący nad północnymi fiordami. I mimo że jest to sprzeczne z utartym powiedzeniem, że tradycja nakazuje celebrację w domowym zaciszu, w Polsce także zauważa się rosnącą tendencję do wielkanocnych wyjazdów, z których wraca się ze świąteczną opalenizną – påskebrun.

Ute sitteplass i påske. #påske#easter#sun#sol#uteplass#norge#

Post udostępniony przez Erzab (@erniefabian6)

Bypåske, czyli święta po miejsku

Trudno jednak generalizować i ryzykować stwierdzenie, że w czasie wielkanocnym norweskie miasta pustoszeją na poczet górskich wycieczek z udziałem ich mieszkańców lub wygrzewania się na egzotycznych plażach. Nie wszyscy opuszczają swoje domy – wielu Norwegów praktykuje bypåske, czyli właśnie święta w mieście.

Poza sklepami przewaga lokali, obiektów sportowych czy instytucji kultury w ciągu Wielkiego Tygodnia pozostaje otwarta. Odpoczywać i spędzać aktywnie czas da się zatem nie tylko w wakacyjnych domkach i na stokach, lecz także w ramach wizyty w ulubionym pubie, parku wodnym czy muzeum. Wielkanoc w mieście stoi też pod znakiem spacerów i koncertów.

Pociąg z Bergen ojcem książkowej tradycji

Wielkanoc w Norwegii od pokoleń łączy się również z literaturą i dreszczykiem. W czasie wiosennych świąt mieszkańcy kraju fiordów pochłaniają bowiem w masowych ilościach powieści kryminalne. Ta nietypowa tradycja, zwana påskekrim, narodziła się w roku 1923 – roku premiery kryminału Bergenstoget plyndret i natt (pol. Pociąg z Bergen splądrowany nocą). Książka ukazała się tuż przed świętami, podobnie jak artykuł o tym samym tytule.

Dzień przed Niedzielą Palmową opublikował go dziennik Aftenposten, a zaintrygowani czytelnicy uczynili powieść bestsellerem. Od tamtej pory z roku na rok okres wielkanocny obradza w premierowe kryminały i reedycje klasyków, a Norwegowie oddają się ich lekturze.
Wielkanocna wyprzedaż kryminałów w norweskiej księgarni.
Wielkanocna wyprzedaż kryminałów w norweskiej księgarni. MN
Ale påskekrim to nie tylko książki. Wątki kryminalne towarzyszą programom telewizyjnym, emitowanym serialom, programom radiowym oraz filmom. Przy okazji Wielki Piątek to dzień bez reklam w norweskiej telewizji i radiu. Między programami dopuszczalne są jedynie wzmianki na temat fundacji czy akcji charytatywnych organizowanych przez organizacje pożytku publicznego.

A na stołach…

Tak jak w Polsce, na norweskich stołach królują jajka, które są symbolem życia i nieodłącznym elementem Wielkanocy – nie może ich zatem zabraknąć podczas rodzinnego śniadania. Tradycyjnym daniem jest także jagnięcina (påskelam) lub kurczak, które podaje się w prawie każdym norweskim domu.

Typowym napojem kojarzącym się z Wielkanocą jest kakao oraz oranżada Solo, która od lat towarzyszy Norwegom podczas pieszych wycieczek i wyjazdów na narty.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Arno As
Arno As 20-04-2019 21:51

Super Vivat Krol On uda sie do kosciola jutro rano

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Eldur Sevarsson
Eldur Sevarsson 20-04-2019 13:23

''Norwegowie cieszą się najdłuższą przerwą wielkanocną w Europie''

Nie tylko w Norwegii jest tak długi wolny okres.
Ale autorowi nie bardzo się che to sprawdzić.

Zdrowych, spokojnych Świąt....

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas