Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Puchar Świata w Predazzo: Wygrywa Kobayashi. Ale rewelacyjni Polacy także zdobywają podium Sport
Redakcja 12 stycznia 2019
18:07

Puchar Świata w Predazzo: Wygrywa Kobayashi. Ale rewelacyjni Polacy także zdobywają podium

Skomentuj
Skocznia Predazzo jest wyjątkowo łaskawa dla Polaków. Niegdyś podwójny tytuł mistrza zdobył tu Adam Małysz. 10 lat później złoto i brąz wywalczył Kamil Stoch. 12 stycznia 2019 Polacy mają kolejne powody do radości. wikipedia/CC0
Predazzo okazuje się być szczęśliwe dla polskich skoczków. W sobotnim konkursie Pucharu Świata w Val di Fiemme drugie miejsce zdobył Dawid Kubacki, a na trzecim znalazł się Kamil Stoch. Złoto zgarnął Japończyk Ryoyu Kobayashi.
Kobayashi wygrał już kolejny konkurs Pucharu Świata z rzędu. Ale Biało-czerwoni także poradzili sobie rewelacyjnie: dzięki świetnym skokom Kubackiego i Stocha rodacy znów prowadzą w Pucharze Narodów!

Japończyk zdeklasował rywali

Konkurs Pucharu Świata w Predazzo rozpoczął się 12 stycznia o godz. 16. Trudne warunki w pierwszej serii krzyżowały plany wielu skoczkom. Japończyk Ryoyu Kobayashi spisał się jednak świetnie już w pierwszej części konkursu: skoczył na odległość 135 m. Bardzo dobrze poradzili sobie też Polacy, zwłaszcza Dawid Kubacki (122 m). Po pierwszej serii trzeci był Austriak Stefan Kraft (121,5 m).

Druga seria rozpoczęła się o godz. 17.10 i była szczególnie udana dla Dawida Kubackiego i Kamila Stocha: ostatecznie skoczkowie zajęli kolejno drugie i trzecie miejsce na podium. Złoto zdobył bezkonkurencyjny Kobayashi, którego komentatorzy określają już mianem „skoczka z zupełnie innej ligi". Japończyk wyrównał rekord Adama Małysza i choć upadł tuż po lądowaniu, było to już po przeroczeniu linii i nie podlegało ocenie sędziów.

Puchar Narodów coraz bliżej?

Oprócz Kubackiego i Stocha w drugiej serii dobrze poradził sobie także Piotr Żyła (skoczył na odległość 127 m), który zajął siódme miejsce. Stefanowi Huli udało się zająć 29 miejsce (zdobył 125 m). Świetny występ Polaków w sobotnim konkursie oznacza powrót na prowadzenie w Pucharze Narodów. 13 stycznia kolejny dzień PŚ w Val di Fiemme.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas