Sport

Justyna Kowalczyk pobiegnie w norweskich barwach

Udostępnij
na Facebooku
24


„Ja z Norwegami. Chichot losu, prawda?" napisała Justyna Kowalczyk w felietonie dla Gazety Wyborczej. W narciarstwie biegowym szykują się zmiany.


Justyna Kowalczyk po zakończeniu sezonu narciarskiego poddała się operacji kolana, która umożliwiła jej powrót do treningów. Biegaczka narciarska w felietonie napisanym dla Gazety Wyborczej zdradziła też swoje plany dotyczące startów w kolejnych zawodach.

Norweski porządek


Kowalczyk napisała, że na wiosnę postanowiła zaprowadzić w swoim życiu nowe porządki - zaczęła od operacji łąkotki, zrelaksowała się oglądając wyczyny innych sportowców, zwiedzała, poddała się rehabilitacji i postanowiła dokonać zmian w życiu zawodowym.

Do zaprowadzenia zmian przyczyniła się sytuacja w środowisku Justyny. Biegaczka pisała na swojej stronie na Facebooku o finansach - działacze związku narciarskiego zarzucali Kowalczyk, że musieli na nią wydać trzy miliony złotych, zabrakło niestety na fizjoterapeutę. Kowalczyk doprecyzowała, że trzy miliony wydano na całą drużynę biegaczy i zarzucanie jej, że jest źródłem wysokich wydatków związku jest niesprawiedliwe.

6 tygodni po artroskopii:) To dzisiaj ostatnie z prawie 6h treningu. Leciutko. Ostrożnie. Rano na nartorolkach sie wyżył...

Posted by Justyna Kowalczyk - oficjalna strona on 3 maja 2015


Kowalczyk napisała, że powoli przechodzi na sportową emeryturę i angażuje się w nauczanie innych, pomaga młodszym zawodniczkom i stara się o zapewnienie zawodnikom lepszych warunków do trenowania. Sama Kowalczyk przygotowuje się do maratonów narciarskich:

„W następnym sezonie w biegach długich będę startować w barwach norweskiej zawodowej drużyny. Jej szefami są doskonale znani w biegówkowym świecie bracia Aukland. Ja z Norwegami. Chichot losu, prawda? Zdecydowałam się na norweski team, bo to gwarantuje profesjonalizm na najwyższym poziomie. Całe życie musieliśmy się wykłócać o prawie każdą rzecz. Ja bądź trener. Czy to w zaciszu gabinetów czy - gdy już wyjścia nie było - na forum publicznym" napisała Kowalczyk.

Justyna dołączy do norweskiego Team Santander, to najczęściej wygrywająca drużyna biegaczy narciarskich, są na topie już od 9 lat. Kowalczyk cieszy się, że współpraca będzie bardzo profesjonalna, nie będzie musiała walczyć z polskimi organizacjami o pieniądze czy poprawę warunków treningowych. Czy starty w norweskiej drużynie spowodują, że Kowalczyk będzie mogła odciąć się od polskich struktur? Taką nadzieję wyraziła biegaczka. Justyna rozpoczęła już treningi przed sezonem 2015/16.

Źródło: Gazeta Wyborcza, dagbaldet.pl, zdjęcie frontowe: wikimedia.org - Frankie Fouganthin - Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0

Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
toms14

13-10-2015 16:59

denciara

Nicole po ojcu

15-05-2015 23:45

Co raz bardziej brzydnie mi Polsza. ..nie dlugo to beda sami polscy emeryci reszta to przyjezdni z innych krajow...a polacy ida na wybory i tak wybieraja ze co raz to wieksza bieda w kraju...w Polszy nie ma na kogo glosowac i nigdy nie bedzie...swinie te same tylko ryje sie zmieniaja

pawel piotr

15-05-2015 09:11

miusiala by byc bardzo zdesperowana i do tego slepa i glucha calkowicie pozbawiona wechu

pawel piotr

15-05-2015 08:53

gryziesz reka co cie karmi

Darek Oslo

15-05-2015 00:09

Tajner chyba powinien odejść. Jak może zabraknąć pieniędzy na rehabilitację ? Panowie napychają sobie kabzę kosztem naszych sportowców. Wszyscy uciekają z tego kraju....

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram