Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
32 śmiertelne wypadki przy pracy w 2015 roku. 11 ofiar to imigranci zarobkowi, w tym Polacy Praca i pieniądze
klaudia@mojanorwegia.pl 16 sierpnia 2016
14:26

32 śmiertelne wypadki przy pracy w 2015 roku. 11 ofiar to imigranci zarobkowi, w tym Polacy

Skomentuj
W 2015 roku w pracy zginęły 32 osoby fotolia.com - royalty free
W ciągu ostatniego roku liczba wypadków śmiertelnych przy pracy znacznie  się zmniejszyła, podaje Państwowa Inspekcja Pracy. W 2015 roku zginęły 32 osoby, zaś średnia takich tragedii w latach 2011-2014 wynosiła 46 osób. Najczęściej ofiarą wypadków są młodzi pracownicy fizyczni. Prawie połowa z nich to imigranci zarobkowi, w tym Polacy.
Co roku w wypadkach przy pracy ginie ponad 40 osób, podają dane Arbeidstilsynet (Państwowej Inspekcji Pracy). W 2015 roku zginęły 32 osoby, to najmniejsza liczba od 40 lat. Śmiertelnym wypadkom najczęściej ulegają mężczyźni – aż 95 proc. z wszystkich ofiar, podaje Centralne Biuro Statystyczne (SSB). Prawie połowa z nich to imigranci zarobkowi.

Polacy są w grupie ryzyka

Aż 11 z 32 ofiar wypadków to pracownicy z zagranicy. W latach 2011-2014 w około 20 proc. zgłoszonych wypadków śmiertelnych w pracy ofiarą był imigrant. Najwięcej pochodziło z Polski. W 2015 roku zginęło czterech Polaków i dwóch Łotyszów. Wśród ofiar znalazł się również Litwin, Bułgar, Portugalczyk, Szwed i Niemiec.

Zapytaliśmy adwokata specjalizującego się w prawie pracy, Tomasza Nierzwickiego, co sprawia, że tak wielu cudzoziemców ginie w wypadkach przy pracy.

– Do większości wypadków śmiertelnych w Norwegii w czasie pracy dochodzi w branży budowlanej, stoczniowej i transportowej, zaś ofiary wypadków to najczęściej mężczyźni w wieku 30-40 lat. Statystyczny Polak w Norwegii to pracownik właśnie w tym przedziale wiekowym, pracujący w budownictwie. Jesteśmy zatem niestety w kręgu osób, które są w Norwegii szczególnie narażone na utratę życia w miejscu pracy – pisze Tomasz Nierzwicki w odpowiedzi dla Mojej Norwegii. – Pracowników zagranicznych w Norwegii cechuje to, że są, w większym stopniu niż Norwegowie, w stanie zaakceptować prace, które wiążą się z wysokim ryzykiem uszczerbków na zdrowiu czy też utratą życia – dodaje Nierzwicki.
Reklama

Polacy bardziej narażeni na wypadki niż Norwegowie

Z kolei Hansem Unnelandem, norweski adwokatem specjalizujący się w odszkodowaniach, wyjaśnił nam, co przyczynia się do tego, że Polacy są bardziej narażeni na wypadki niż ich norwescy współpracownicy.

– Myślę, że polscy pracownicy są bardziej narażeni na wypadki przy pracy niż Norwegowie. Powodem mogą być problemy z językiem i złe przygotowanie do pracy.  Druga sprawa to niepoważni pracodawcy, którzy nie zapewniają niezbędnych środków bezpieczeństwa. Dodatkowo, w Polsce i w Norwegii są inne modele pracy – pisze Unneland.

Zagraniczny pracodawca to większe niebezpieczeństwo?

Tomasz Nierzwicki dodaje że większa wypadkowość jest tam, gdzie pracuje więcej obcokrajowców, ale z drugiej strony wskazuje też na zależność między wypadkami a tym, kto prowadzi dany biznes. Warunki zatrudnienia i bezpieczeństwa bywają gorsze w firmach  prowadzonych przez obcokrajowców.

– Niestety, gdy norweski model pracy jest przenoszony do Polski, ma to z reguły pozytywny wpływ na warunki pracy w Polsce – w drugą zaś stronę, a więc gdy polski model zatrudnienia jest przenoszony do Norwegii, bywa tak, że warunki zatrudnienia są gorsze. Dla samego rynku norweskiego wartość polskich firm i pracowników jest nie do przecenienia, politycy niemal wszystkich partii są zgodni, że Polacy mają pozytywny wpływ na gospodarkę Norwegii, jednak w zakresie bezpieczeństwa pracy powinniśmy bardziej zadbać o to, aby kłaść większy nacisk na zapobieganie wypadkom w trakcie pracy –  uważa Tomasz Nierzwicki.

W tych branżach strach pracować?

Najbardziej wypadkowe są cztery branże: transport, budownictwo, rolnictwo i przemysł. Zdarzył się tam niemal co drugi wypadek. W 2015 roku zginęło dziewięciu pracowników właśnie branży transportowej.

Jako główne przyczyny tych tragedii Arbeidstilsynet podaje złą ocenę ryzyka, nieprawidłowe rozplanowanie czasu pracy, a także wadliwe pojazdy i sprzęt. Dodatkowo pracownicy transportowi najczęściej pracują w pojedynkę, co znacznie zwiększa konsekwencje potencjalnego błędu przy pracy.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas