
Co dziesiąta osoba mająca prawo głosować w wyborach, które odbędą się już 12. września to imigrant. Jednak żadna z partii nie przygotowała informacji o programie i tym, jak chciałaby po wyborach zarządzać gminą w innym języku niż norweski. A ten, jak powszechnie wiadomo nie dla wszystkich jest zrozumiały.
Niektóre partie organizowały specjalne spotkania, lecz to również jest zbyt mało, biorąc pod uwagę fakt, iż
W tegorocznych wyborach do samorządów lokalnych prawo głosu przysługuje 386 000 imigrantów. Około 50 000 z nich pochodzi z państw nordyckich - ci nie mają kłopotów językowych. Reszta, skromne 336 000 osób, ma spory problem, a politycy nie wychodzą im naprzeciw.
Eksperci od dawna wygłaszają tezy, że w nadchodzących wyborach decydujące okażą się głosy ludności napływowej. Biorąc pod uwagę brak zrozumiałych informacji, wyborami może rządzić przypadek. Wielojęzyczne broszurki przedstawiające program partii na poziomie całego kraju nie wystarczą.
Prawo głosu przysługuje wszystkim Polakom, którzy przed końcem roku osiągną pełnoletniość i od co najmniej 3 lat są zameldowani w Norwegii.
Źródła: nrk.no, MN
Raport Norwegia
Twoje centrum aktualności i najnowszych wiadomości z Norwegii. Publikujemy dziesiątki informacji dziennie, abyś był zawsze na bieżąco. W jednym miejscu znajdziesz kluczowe informacje: od alertów pogodowych i sytuacji na drogach, przez doniesienia z rynku pracy, po najważniejsze wydarzenia z Oslo, Bergen, Stavanger i wszystkich regionów Norwegii.
09-09-2011 19:46
0
0
Zgłoś