Polacy uciekali przed ogniem w Drammen. „Mieliśmy kilka minut”
Podsumowanie artykułu
Kilka minut na ucieczkę. Polacy czekają na informacje
Ewakuowani nie mogli od razu sprawdzić rozmiaru zniszczeń. Służby poinformowały rodzinę Grzegorza, że ogień zmienił kierunek i prawdopodobnie nie dotarł do ich domu. Mieszkańcy nadal pozostawali jednak w hotelu. Czekali na możliwość powrotu na osiedle i ocenę stanu budynku.
– Nie wiemy dokładnie, w jakim stanie jest dom. Nie mieliśmy jeszcze możliwości, by zobaczyć go na własne oczy. Przedstawiciele służb przekazali nam, że ogień zmienił kierunek i nie dotarł do naszego domu. Możliwe, że będziemy wiedzieć więcej w sobotę po południu. Na razie pozostajemy w hotelu – relacjonował Grzegorz.
NORWAY A fierce fire that broke out in a home in the Krokstadelva residential area near Drammen— south of the country, about 40 km from Oslo—destroyed more than a hundred houses on Saturday, July 18, as firefighting crews struggled to contain flames fanned by strong winds. pic.twitter.com/nq7ZGtGojj
— Nanana365 (@nanana365media) July 18, 2026
Ulewa pomogła strażakom. Pogorzelisko obserwują drony
W działaniach uczestniczyło kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej z południowej Norwegii. Zmobilizowano również Obronę Cywilną, a sześć śmigłowców prowadziło akcję gaśniczą z powietrza. Jeden strażak i sześciu policjantów trafiło do szpitala z objawami zatrucia dymem. Policja nie otrzymała informacji o osobach zaginionych.
Polacy stanowią według szacunków około 2–3 proc. liczącej 5,6 mln mieszkańców populacji Norwegii. Na osiedlu objętym pożarem mieszkało jednak tylko kilkoro obywateli Polski.
Chcesz dowiedzieć się więcej?

