Zapalił papierosa, eksplodował samochód: Polak w Balsfjord miał dużo szczęścia
40-letni Polak przebywający na polu kempingowym w Balsfjord doznał poparzeń twarzy i głowy po eksplozji samochodu. Pojazd eksplodował po zapaleniu papierosa. Przyczyną wybuchu najprawdopodobniej był przeciekający zbiornik paliwa.
Stan czterdziestolatka jest stabilny, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Fot. Okręg policyjny Troms
Mężczyzna zatrzymał się na polu kempingowym w Balsfjord, wzdłuż drogi E6. Według informacji policji, czterdziestolatek rozbił namiot i poszedł na ryby. Po powrocie na pole kampingowe wrócił do samochodu i zapalił papierosa. Funkcjonariusze nie mogą obecnić stwierdzić, czy do eksplozji doszło podczas przebywania mężczyzny na zewnątrz, czy w środku pojazdu.
W wyniku eksplozji pojazd został niemal całkowicie zniszczony.Fot. Okręg policyjny Troms
Według pierwszego raportu policji, 40-letni Polak nie odniósł żadnych obrażeń. Funkcjonariusze skorygowali jednak informacje i poinformowali, że mężczyzna ma poparzoną twarz oraz głowę. Został przewieziony do szpitala uniwersyteckiego w Tromsø.
Poniżej: Komunikat policji dotyczący zdarzenia na polu kempingowym.
Policja zakłada, że wybuch nastąpił w wyniku wycieku paliwa wewnątrz pojazdu. We wtorkowy wieczór, 21 lipca, nie byli w stanie przesłuchać 40-letniego Polaka. Mężczyzna, zabierany przez zespół ratownictwa medycznego, twierdził, że czuje się dobrze.
Jak oceniasz ten artykuł?