[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Niemal wszystkie norweskie okręgi oznaczone są na czerwono. Do wyjątków należą Agder, Vestfold og Telemark oraz Innlandet dopasowane do żółtego koloru. ECDC podobnie zakwalifikowała polskie województwa: lubuskie, wielkopolskie, opolskie, śląskie, małopolskie i świętokrzyskie. W pozostałych sytuacja epidemiczna oceniana jest jako trudna (czerwony) lub bardzo trudna (ciemnoczerwony; lubelskie).
Na podstawie mapy ECDC norweski rząd wydaje rozporządzenie, które aktualizuje mapę Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (FHI). Już w ubiegłym tygodniu oznaczono na niej Polskę czerwonym kolorem. Oznacza to, że osoby nieposiadające certyfikatu covidowego podlegają w Norwegii restrykcjom wjazdowym.
Na tle pozostałych państw europejskich wyróżniają się Włochy oraz Hiszpania. Tamtejsze regiony oznaczone są na zielono lub żółto. Drugim z kolorów oznaczono wszystkie obszary Francji oraz Finlandii. Z pozostałych państw Europy wyróżniają się kolory czerwony oraz ciemnoczerwony.
Mapa ECDC zaktualizowana 28 października.
Europejska Agencja Kontroli Zakażeń dostosowuje kolor obszaru na mapie do wskaźnika zakażeń i pozytywnego odsetka testów. Kwarantanny nie muszą obawiać się podróżujący z obszarów oznaczonych na zielono lub żółto. Odsetek pozytywnych testów jest w nich niższy od czterech proc., a liczba zakażeń na 100 tys. mieszkańców w ciągu 14 dni nie przekracza 200. Przekroczenie tych wartości wiąże się z oznaczeniem terytorium na czerwono (200-449 zakażonych) lub ciemnoczerwono.