Tym razem ostrożna taktyka banku nie zaskoczyła finansistów. Jak podano w komunikacie, taki poziom może zostać utrzymany nawet przez dwa lata, żeby norweska gospodarka się ożywiła. Niemniej przedstawiciele Norges Banku stwierdzili, że perspektywy dla ekonomii kraju fiordów poprawiły się w ostatnim czasie bardziej, niż przewidywali.
Jeszcze w marcu stopy procentowe w Norwegii wynosiły 1,5 proc. W związku kryzysem na rynku wywołanym epidemią koronawirusa bank centralny zdecydował się na ich obniżenie – najpierw o 0,50 p.p., następnie o 0,75 p.p. do 0,25 p.p., i w maju ostatecznie do zera.