Niestety Norwegia nie jest wolna od problemów reszty świata jeśli chodzi o edukację i jej równą dostępność dla wszystkich zainteresowanych. Biorąc pod uwagę ilość uczelni, ilość miejsc w akademikach i koszty utrzymania studenta poza miejscem zamieszkania wiele rodzin po prostu na to nie stać, nawet jeśli jest się obywatelem bogatej Norwegii. Stąd alternatywy takie jak Polska. Niestety nawet polskie najlepsze uniwerki: UJ i UW w zestawieniu z uniwerkami w Oslo i Bergen to jak liga okręgowa w porównaniu z Ekstraklasą, ale jeśli kogoś nie stać na studiowanie w Norwegii, to szuka oszczędności. Nieco niższa cena, nieco niższa jakość, ale nie każdy musi mieć w garażu Porsche, bez tego da się żyć.