Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Sezon na wyrzucanie zwierząt Czytelnia
Redakcja 25 lipca 2014
10:07

Sezon na wyrzucanie zwierząt

4
Skomentuj


Co roku coraz więcej zwierząt domowych jest latem porzucanych przez swoich właścicieli.


Każdego roku Dyrebeskyttelsen (organizacja chroniąca zwierzęta) rejestruje zwiększenie ilości porzuconych zwierząt domowych. Są niezmiennie zaskoczeni sposobem, w jaki niektórzy ludzie traktują swoje zwierzęta.

Latem w mediach pojawia się wiele przerażających obrazów. Zwierzęta są zabijane przez właścicieli, ponieważ nie mają czasu aby się nimi dalej zajmować. Kocięta porzucone na śmietnikach i topione psy są częstymi przypadkami okrutnego traktowania zwierząt.

- Dla Dyrebeskyttelsen tegoroczne lato jest równie gorączkowe co poprzednie. Problem z krzywdzonymi i porzucanymi zwierzętami jest cały rok, ale zazwyczaj latem jest jeszcze większy - mówi Hege Wensell z Dyrebeskyttelsen.


Poważna decyzja

Dyrebeskyttelsen zauważyło, że koty są częściej porzucane przez swoich właścicieli.

- Spotkaliśmy się również z porzuconymi królikami, psami a nawet świnkami morskimi. Ludzie w Norwegii porzucają je najczęściej w lesie lub w rowach - mówi Wensell.

królik
pixabay.com

Wensell i inni wolontariusze pracujący dla Dyrebeskyttelsen próbują uświadomić ludzi z jaką odpowiedzialnością łączy się posiadanie zwierzęcia domowego.

- Jeśli zdecydujemy się na posiadanie zwierzęcia, musimy być świadomi, że nikt inny nie będzie za nie odpowiedzialny jeśli pewnego dnia zdecydujemy się, że już nie chcemy mieć zwierząt. Dlatego staramy się przekonać ludzi do dokładnego przemyślenia sprawy. Jest to wielka odpowiedzialność, która trwa przez całe życie zwierzęcia - mówi Wensell.

- Jeśli wybieramy się na wakacje, ale nie mamy nikogo, kto mógłby się zająć naszym zwierzęciem, czy jest jakaś alternatywa dla uśpienia?

- Wyjazd na wakacje nie należy do obowiązkowych praw człowieka, więc jeśli nie zaplanowaliśmy lepiej, a mamy zwierzę, to powinniśmy się powstrzymać od wyjazdu na wakacje. Możemy również wyjechać do miejsca, które akceptuje zwierzęta - mówi Wensell.

pies
pixabay.com



300 zwierząt rocznie

Dyrebeskyttelsen w Trondheim ratuje rocznie około 300 zwierząt, jednak zapotrzebowanie jest znacznie większe.

- Nic nie możemy na to poradzić, mamy często długie listy oczekiwania. W tej chwili mamy około 60 zwierząt w domach tymczasowych i w naszym baraku.

Gdy Dyrebeskyttelsen dostaje telefony od ludzi z zapytaniem co powinni zrobić ze swoim zwierzęciem domowym, starają się dawać jak najlepsze rady.

- Jesteśmy organizacją, która stara się pomagać porzuconym i źle traktowanym zwierzętom. Nie jesteśmy organizacją zajmująca się relokacją dla osób prywatnych. Jedyne co możemy zrobić, to dać taką radę, aby człowiek podjął właściwą decyzję w danej sytuacji - mówi Wensell.

świnki morskie
wikipedia.org



Ma ona często wrażenie, że Dyrebeskyttelsen jest traktowane jak drogie taxi, które jeździ do domów i zabiera zwierzęta, które już się ludziom znudziły.

- Często ludzie są źli, ponieważ się spodziewają, że pojedziemy do ich domu i zabierzemy zwierzę, ale to nie tak działa - mówi Wensell.


Bez reakcji

Jeśli widzisz kogoś znęcającego się nad zwierzętami, skontaktuj się z Dyrebeskyttelsen, którzy zawiadomią Mattilsynet.

- Mają elektroniczny przycisk na swoich stronach internetowych. Takie sprawy powinny być również raportowane. Niestety często spotykamy się z sytuacjami w których znęcanie się nad zwierzętami nie jest priorytetem, często są po prostu ignorowane - mówi Wensell.

Pies
wikipedia.org



Jeśli widzisz psa będącego  w gorącym samochodzie z zamkniętymi oknami, zawiadom natychmiast policję.

Dyrebeskyttelsen często zgłaszało sprawy o porzuconych zwierzętach mając świadków zdarzenia, ale i tak sprawy były umarzane.

- Nowe prawa dotyczące ochrony zwierząt stanowią, że porzucenie bezradnego zwierzęcia jest naruszeniem prawa. Niestety władze rzadko działają zgodnie z tym prawem. Mimo to zachęcamy do bycia czujnym i do zgłaszania przypadków w których zwierzęta są krzywdzone przez swoich właścicieli. Lepiej zareagować jeden raz za dużo, niż za mało - mówi Wensell.

 

Źródło: nrk.no
Zdjęcie źródłowe: pixabay.com - CC0


Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Brudny Harry
Brudny Harry 25-07-2014 22:23

jasta102 ty masz coś z głową, cierpisz na zanik mózgu

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Lena Gutkowska
Lena Gutkowska 25-07-2014 16:23

Sama tego tu doswiadczam. Poczatkowo myslalam, ze taki wielki problem dotyczy Polski, a tu tego nie ma. Dosc szybko zorientowalam sie jak bardzo sie myle....Najpierw, kilka lat temu, przyblakal sie do nas piesek. Mieszkalismy w dobrej, bogatej dzielnicy. Znalezlismy wlasciciela, a piesio jak go zobaczyl to malo nie schowal sie w mysia dziure. Oddalam go i ciagla mam wyrzuty sumienia. Teraz mieszkam na wsi. Karmie kilka bezdomnych kotkow, jeden wybral nas sobie na opiekunow.
Najgorsze jest jednak to co zobaczylismy na jednaej z bocznych drog od naszej miejscowosci. Chodzi o kilka koni ktore wlasciciel trzyma po kolana w ochydnej brei, interweniowalismy. Sytuacja miala sie poprawic. Bylam tam tydzien temu, na oko niewiele sie zmienilo. Tym razem porobilismy zdjecia i powtornie inerweniowalismy. Uprzedzilismy, ze jak dalej tak bedzie to poinformujemy gazety i wszelkie mozliwe media.

Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas