14

 
 fot. Fredrik Bjerknes
Jarl Syvertsen zapłacił gotówką za telewizor, komputer i inny sprzęt elektroniczny wart 80 tysięcy koron. Następnego dnia do jego drzwi zapukała policja z nakazem przeszukania mieszkania.


- Nie wierzyłem własnym oczom. Policja wkroczyła do mnie do domu tylko dlatego, że zapłaciłem za zakupy gotówką. Czy my mieszkamy w demokratycznej, cywilizowanej Norwegii czy w państwie policyjnym? - pyta wściekły Syvertsen, który niczego się nie spodziewał. 

W ubiegłą sobotę policja w Oslo otrzymała zgloszenie ze sklepu elektronicznego o tym, że jeden z klientów zapłacił gotówką nadzwyczaj dużą sumę. Prawnik policyjny wydał więc nakaz przeszukania mieszkania, który w razie potrzeby uprawnia policję do wyważenia drzwi w celu zabezpieczenia dowodów. 

- Nic nie rozumiałem, gdy zobaczyłem policję pod moim domem. Funkcjonariusze zapytali, czy wiem, o co chodzi. Początkowo bałem się, że coś się stało mojej mamie, która ma 86 lat i leży w szpitalu. Wtedy pokazali mi nakaz przeszukania mieszkania, ponieważ pieniądze, którymi płaciłem pochodziły według nich z nielegalnego źródła. Jak niewiele wystarczy, by policja wtargnęła do prywatnego domu. - dziwi się Syvertsen. 

W nakazie przeszukania napisano: "Pieniądze pochodzą z działalności przestępczej." 

59-letni Syvetsen dostał milion koron jako zaliczkę spadku od swojej matki. Pieniądze pochodziły więc z całkowicie legalnego źródła. W sobotnie przedpołudnie mężczyzna udał się do sklepu ze sprzętem elektronicznym. 

- Wcześniej pracowałem w banku i jestem sceptycznie nastawiony do płacenia kartą w takich sytuacjach, ponieważ ktoś może podpatrzeć twój kod pin. - twierdzi Syvertsen. 

Kiedy mężczyzna płacił za zakupy, został poproszony o ukazanie paszportu, jednak nie miał w związku z tym żadnych podejrzeń. Zadowolony z zakupów udał się do domu. W niedzielę przyjechała policja i rozpoczęła przeszukiwanie jego mieszkania. Zaskoczony Syvertsen przedstawił funkcjonariuszom dokumenty potwierdzające otrzymanie przez niego zaliczki spadku. 

- Uważam, że każdy człowiek ma prawo do tego, by czuć się bezpiecznie we własnym pokoju, jeżeli nie ma się niczego na sumieniu. Przykro mi, że oskarżono mnie o posiadanie pieniędzy z nielegalnego źródła. - mówi 59-latek. 

- Kiedy złożyłem skargę, policja broniła się tym, że jest to normalny sposób postępowania w takiech sytuacjach. - powiedział Syvertsen w rozmowie z Dagsavisen. 

Mężczyzna zastanawia się nad zgłoszeniem sprawy do Jednostki Specjalnej. 

- Policja mogła przecież sprawdzić moją dokumentację, poczekać jeden dzień i skontaktować się z moim bankiem, żeby zobaczyć skąd pochodzą pieniądze na moim koncie. - twierdzi Syvertsen. 

Policja dotychczas nie złożyła wyjaśnienia ani nie przeprosiła Syvertsena za swój błąd.

źródło: dagsavisen.no
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Remek R

14-07-2013 10:41

patim napisał:
hehe
Socjalistyczna partia za pieniądze podatników demokratycznie ( w swoim kręgu ) robi z obywatelami co chce
w PL jest podobnie.
gdzie tam
Kasia Tusk kupila mercedesa za gotowke tylko 750 000
i mieszkanie 1500 000
i nikt sie nie pytal


tekst ""w PL jest podobnie"" odnosił się do tego co wyżej napisałem a nie artykułu

Makaryna kowalska

11-07-2013 23:05

kamil75 napisał:
witam z wakacji
4 lata temu wiozlem wieksza sume czyli tylko 130 000 kr do polszy zglosilem to na lotnisku 3 dni wczesniej
dodam ze posiadalem wtedy firme AS i 1os
2 tyg pozniej mialem kontrole skarbowa i to ostra nie obylo sie bez kar bo pani powiedzala ze kary nie placi 1na 40 albo i mniej
za kazdym razem jak lece do pl teraz mam kontrole na ilosc kasy
kupuje bilet i juz maja moje dane wiedza kogo zaczymac
lekka kontrola w majtach nie szukaja
naszcescie latam nawet nie raz do roku
ot panstwo policyjne
dodam z


To nie jest wymysl norwegow, lecz przepisy miedzynarodowe, ktore przeciwdzialaja "praniu pieniedzy". Z zadnego kraju nie mozesz wywozic gotowki w wiekszej ilosci.

Makaryna kowalska

11-07-2013 22:15

To wogole jest jakies pomieszanie z poplataniem. Nie chce mi sie szukac zrodel tego artykulu, ale glownym problemem nie jest czy mial i skad mial taka sume na koncie. W koncu 80. 0000 to kazdy moze sobie uzbierac w ciagu roku. Problemem jest, ze byla to gotowka. Kazdy sklep i kazda instytucja jest prawnie zobowiazana do powiadomienia o wplacie gotowki powyzej 40.000.
Tu jakis pracujacy na czarno napisal, ze kupil sobie nawet mieszkanie...... co jest zupelna bajka

To, ze ktos dostal zadatek a konto spadku, to dostal na konto, a nie do lapy. Jezeli do lapy, to powinni "przeswietlic" mamuske, skad wziela te pieniadze.
Ewidentnie facet dostal na konto, wyplacil gotowke ( pewnie kilkakrotnie, bo w banku by stawiali opory), a pozniej poszedl do sklepu, no i klopot. skad ta gotowka !!!!
A swoja droga, kto daje zadatek a konto spadku w takiej wysokosci, tzn 1 mln ?!
Toz to kosztowalo okolo 40.000 dla panstwa

kryss d

11-07-2013 21:26

poczekajmy jak zaczna chip-owac norgow,to bedzie znak ze trzeba wiac,tylko gdzie.....w pl nie lepiej

pati muzia

11-07-2013 19:27

w PL jest podobnie.gdzie tam
Kasia Tusk kupila mercedesa za gotowke tylko 750 000
i mieszkanie 1500 000
i nikt sie nie pytal

Remek R

11-07-2013 18:00

Vivid napisał:
"Czy my mieszkamy w demokratycznej, cywilizowanej Norwegii czy w państwie policyjnym? - pyta wściekły Syvertsen"

demokracja, ha ha..dobre....taka tu demokracja jak z masturbacji stosunek


hehe
Socjalistyczna partia za pieniądze podatników demokratycznie ( w swoim kręgu ) robi z obywatelami co chce
w PL jest podobnie.

Vivid :)

11-07-2013 17:21

"Czy my mieszkamy w demokratycznej, cywilizowanej Norwegii czy w państwie policyjnym? - pyta wściekły Syvertsen"

demokracja, ha ha..dobre....taka tu demokracja jak z masturbacji stosunek

Remek R

11-07-2013 17:16

To " Prawnik policyjny" może wydać nakaz przeszukania ?? Tak czy inaczej typowo socjalistyczno-policyjne państwo.

marcin robak

11-07-2013 14:52

I jak tu żyć bezstresowo?

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram