Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Czytelnia

Kierowca autobusu chciał wyrzucić z pojazdu rodzinę…

Udostępnij
na Facebooku
10
Kierowca autobusu chciał wyrzucić z pojazdu rodzinę…

...ponieważ 10 miesięczne dziecko zaczęło płakać, a on nie mógł prowadzić w tak dużym hałasie.


- Chcieliśmy pojechać autobusem na Ullevål. 10 miesięczny Sam płacze bardzo często, zwłaszcza wtedy, kiedy jest zmęczony. Po chwili jazdy zaczął płakać. Dostaliśmy wtedy przez głośniki informację od kierowcy, że musimy uciszyć dziecko, bo robi strasznie dużo hałasu - opowiada matka chłopca, Shahrzad Nouri.

Kobieta razem ze swoim mężem, Anilem Choudhari, i synem Samem jechali w poniedziałek autobusem z przystanku Carl Berners plass.

- Pomyśleliśmy początkowo, że to bardzo dziwne ostrzeżenie, ale nic z tym nie zrobiliśmy - dodaje kobieta.

Noworodek
pixabay.com/PublicDomainPictures

Za dużo hałasu


Dziecko przestało płakać, ale po kilku przystankach znów zaczęło hałasować.

- Kierowca powtórzył wtedy przez głośniki że nie pojedzie dalej w takim hałasie. Powiedział, że mamy uspokoić dziecko zanim ruszy. Nigdy wcześniej nie zdarzyła się nam podobna sytuacja, byliśmy zaskoczeni. Niecodziennie dostaje się podobne uwagi od kierowcy autobusu - mówi matka chłopca.

Nie pojadę dalej


Ojciec podszedł do kierowcy i powiedział, że dziecko nie ma wyłącznika, więc nie przestanie płakać na zawołanie:

- Początkowo atmosfera była napięta. Byłem zły, jednak starałem się opanować i mówić rzeczowo - powiedział Anil Choudhari.

Dostał odpowiedź, że kierowca nie pojedzie dalej, jeśli dziecko się nie uspokoi.

Autobus
wikipedia.org

Nie wysiądę


- Powiedziałem, że nie wysiądziemy z autobusu. Poza tym do Ullevål zostało wtedy tylko kilka przystanków, a my mieliśmy umówioną wizytę u lekarza, chcieliśmy być już na miejscu - opowiada Anil.

Rodzice mówią, że nie zauważyli, żeby inni pasażerowie zareagowali na płacz dziecka.

- Wspierali nas, tak to odczuliśmy. Większość ludzi rozumie, że dzieci czasem płaczą. Myślę, że kierowca miał bardzo zły dzień. To chyba najlepsze wytłumaczenie. W każdym razie skontaktujemy się z Ruter (przewoźnik w Oslo i Akershus) i opowiemy o tym, co się wydarzyło. To nie uchodzi - dodaje ojciec.

Uciążliwych pasażerów można wyprosić


Doradca komunikacyjny w Ruter, Gro Janborg odpowiada, że kierowca ma prawo wyprosić uciążliwych pasażerów:

- Chcę przede wszystkim podkreślić, że podobne sytuacje nie zdarzają się często. Powinniśmy więc być dla siebie wyrozumiali. W regulaminach widnieje jednak przepis, że uciążliwych pasażerów można wyprosić z autobusu na najbliższym przystanku. Kierowca dokonuje oceny sytuacji, ale to oczywiście zrozumiałe, że noworodki często płaczą. Zwracamy kierowcom uwagę na delikatne sytuacje.

Automat biletowy
wikipedia.org

Kim są uciążliwi pasażerowie?


Norweska prasa donosiła wcześniej o sytuacjach, w których kierowcy wypraszali głośnych lub uciążliwych, w ich ocenie, pasażerów.

Wszyscy uczniowie jadący autobusem do szkoły Nordby w Ås zostali wyproszeni przez kierowcę po tym, jak kilkoro z nich zaczęło hałasować. Dzieci były bez opieki dorosłych, w grupie znaleźli się zarówno uczniowie klas pierwszych, jak i dziesiątych. Najmniejsze z nich zaczęły płakać. Po pewnym czasie podstawiono nowy autobus, ale małe dzieci bały się do niego wsiąść.

Podobne przypadki zdarzają się w całej Skandynawii. W Danii kierowca odmówił przewiezienia kobiety, która miała na sobie nikab. Kobieta nie chciała odsłonić twarzy, a kierowca nie chciał przewieźć osoby, której tożsamości nie był w stanie potwierdzić.

Nikab
wikipedia.org

Czy was kiedykolwiek spotkała nieprzyjemna sytuacja w autobusie?

Źródło: nrk.no, zdjęcie frontowe: wikipedia.org


Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Jacek Zabek

01-05-2014 10:12

Codziennie dzieci płaczą w autobusie, na każdej zmianie wiele razy. Kolega mówił, że to dziecko płakało strasznie, a rodzice stali i patrzyli, nic nie robili, dlatego reagował. Potem okazało się, że jechali z nim do szpitala i dlatego tak płakało. Jeśli w miejscu publicznym mają to gdzieś, to co w domu gdzie nikt nie widzi? Może Barnevarnet sie kłania?

Jacek Zabek

30-04-2014 09:46

Zapytałem się szefa, czy mogę reagować i w jakich wypadkach. Odpowiedział, że mamy płatny dodatek stresowy, dlatego mamy wytrzymywać takie rzeczy. Jeśli młodzież rozrabia, lub dorośli to mamy zwracać uwagę delikatnie przez radio. Nic więcej. Mamy przycisk gdzie w nagłej potrzebie, bardziej jeśli nas ktoś atakuje to go przyciskamy i przyjeżdża policja. Jak dowód mamy nagranie z kamery nad kierowcą, a reszta autobusu nas nie powinna za bardzo obchodzić. Tylko 2 przypadki. Obok kierowcy nie mogą stać ludzie tylko za żółtą linią co jest za kierowcą. Żadne rzeczy nie mogą stać i barykadować na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń korytarza. Wszystkie wózki, rowery i inne rzeczy muszą stać w miejscach wyznaczonych naprzeciw wejścia. Jak brakuje tam miejsca, to pasażer ma czekać na następny autobus. Reszta nie może obchodzić kierowcy, czy młodzi ustępują miejsca starszym, co jest zagrożeniem życia, jak mnie uczono w Polsce. Staruszek traci równowagę przy hamowaniu i uderza głową o coś i ginie, realne.

Jacek Zabek

30-04-2014 09:30

Zadzwoniłem do redakcji MN i zapytałem ich w jaki sposób zrobili ten materiał. Przekładka z norweskich mediów, niczym nie potwierdzona. Podaj dalej. Poprosiłem o usuniecie. Święto w Polsce będzie jutro i jest to nierealne. Pani powiedziała, że może dopisać mój komentarz do artykułu. Ciekawe czy choć to zrobi.

Barbara Dziendziel

30-04-2014 09:28

dobrze, ze kierowca zareagowal. rodzice maja obowiazek zajac sie dzieckiem gdy placze i przeszkadza kíerowcy w wykonywaniu pracy

Jacek Zabek

30-04-2014 07:29

Pracujemy razem.

Jacek Zabek

30-04-2014 07:29

Ze relacji kierowcy sprawa inaczej wygląda. Będzie się ustosunkowywał przez adwokata, jeśli będą jakieś sankcje wyciągane wobec niego. Na razie nikt oprócz przełożonego nie spytał go co naprawdę zaszło, tylko Radio Oslo i inne media podchwyciły chodliwy temat. Propaganda gorsza jak za komuny w Polsce.

Tony Clifton

30-04-2014 00:08

Matiboy napisał:
czasamk jest tragedia z tymi ludźmi dziecko ryczy a taka matka nie wie co zrobić , na ręce nie weźmie , piosenki nei zaśpiewa, masakra

jasne znasz to z dziecinstwa

El Mundo

29-04-2014 23:28

czasamk jest tragedia z tymi ludźmi dziecko ryczy a taka matka nie wie co zrobić , na ręce nie weźmie , piosenki nei zaśpiewa, masakra

Yatsek :)

29-04-2014 22:37

ale prawda jest taka ze najczesciej i najglosniej placza pastowane dzieci... ekhhmmm, przepraszam, dzieci nieetnicznych norwegow...

ps, a rodzice zazwyczaj smierdza bo nie nie wiedza co to papier toaletowy... blehhhh

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok