Kredyt konsumencki w Norwegii
Eff.rente 14,0%, 65 000kr. over 5 år,etablering 950kr., Totalt 89 093 kr.
Sprawdź
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
17
Skomentuj
Czytelnia

Czy język norweski w Norwegii jest potrzebny

Wiele osób wymaga, aby obcokrajowcy na norweskiej ziemi uczyli się norweskiego, jeśli zamierzają tu pracować i żyć.

Wielu z nich zaczyna naukę tak szybko jak to możliwe, podczas gdy inni stawiają na język ojczysty i znajomość angielskiego. Nie zawsze to wystarczy, ale w takim razie co my możemy zrobić, aby pomóc im w tej sytuacji?

Nowe badanie instytutu Fafo potwierdza część kwestii, nad którymi wielu z nas się zastanawiało. Okazuje się, że mieliśmy rację. Obecnie na norweskiej ziemi jest więcej osób z Europy Wschodniej niż wcześniej i słyszymy, szczególnie Polaków, ale także obywateli krajów bałtyckich, rozmawiających ze sobą w norweskich miejscach pracy i w kolejkach sklepowych, gdy pchają przed sobą wózek z zakupami.

Podczas gdy Polacy jeszcze kilka lat temu byli synonimem zdolnych zbieraczy truskawek, którzy przyjeżdżali do Norwegii, by w ciągu paru letnich miesięcy zarobić swoją roczną pensję, obecnie ich większa część pracuje w Norwegii w wielu zawodach przez okrągły rok i wielu z nich „zapuściło tu korzenie”. Wielu zabrało także ze sobą rodziny i dobytek, i zdecydowało się na osiedlenie się na norweskiej ziemi. Z integracją z norweskim społeczeństwem radzą sobie oni zazwyczaj na własną rękę, gdy już postanowili zostać tu na dłużej.

Język zawsze jest pewnym wyzwaniem, ale większość osób sama uczy się rozumieć i być rozumianymi. Natomiast ci, którzy zamierzają być w Norwegii tylko na krótką chwilę jako pracownicy sezonowi, bez szczególnych zamiarów na posiadanie stałej i bezpiecznej przyszłości zawodowej, poświęcają mniej siły, by przyswoić sobie nasz dziwny język. W końcu znając angielski także można zajść daleko – jednak nie zawsze wystarczająco daleko.

Właśnie ten problem pokazuje bardzo wyraźnie badanie Fafo. Około 3 700 dyrektorów „typowych” firm zatrudniających pracowników sezonowych, z takich branż jak konstrukcyjno – budowlana, przemysłowa i hotelowo – restauracyjna, zostało zapytanych o szereg spraw związanych z rekrutowaniem pracowników z Europy Wschodniej. 35% z nich korzysta z pracy takich pracowników, co jest wzrostem o 15 % w ciągu 3 lat. Wynajmowanie pracowników, a nie zatrudnianie ich na stałe, zwiększyło się z 38 do 45 %. 3 lata temu 37 % przedsiębiorstw zatrudniało pracowników z Europy Wschodniej, obecnie jest to 67 %.

Naturalny skutek takiej sytuacji bardzo dobrze odzwierciedla badanie – 70% dyrektorów przedsiębiorstw odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy pracownicy z nowych krajów UE mogą powodować problemy językowe w miejscu pracy. Szczególnie dotyczy to kwestii BHP pomimo tego, że Norwegia i kraje EOG mają w zasadzie takie same przepisy z tym związane. Potwierdza to tylko, że nie wszystkie kraje przykładają taką samą wagę do nauczania i praktykowania przepisów BHP.

Problemy językowe i braki w znajomości przepisów związanych z bezpieczeństwem mogą mieć fatalne skutki w miejscu pracy. Znajdzie się na to parę przykładów. Rozumienie wszystkich dookoła siebie, umiejętność komunikowania się, przyswojenie sobie ważnej wiedzy w postaci przepisów, zasad i instrukcji jest jedyną drogą do prawidłowego wypełniania zasad BHP i innych procedur. Może jest to tak proste, jak określa to Veidekke (norweski koncern budowlany): Językiem w pracy jest norweski i wszyscy ci, którzy chcą tu zostać, muszą być zmotywowani, aby się go nauczyć. Ponadto BHP jest kluczową kwestią na budowie i wszyscy, niezależnie od tego, jakim językiem się posługują, powinni przejść szkolenie BHP. Proste i logiczne.

Badanie Fafo potwierdza także inną ważną kwestię

Żyjemy w kraju, który przez dziesięciolecia stawał się państwem wielokulturowym. Ci, którzy jeszcze tego nie zauważyli, musieli być pogrążeni w głębokim śnie. Veidekke i z pewnością wiele innych firm, jest tego świadome, i dlatego wypracowało praktykę i szkolenia, które mają zapewnić to, co najważniejsze, czyli bezpieczeństwo dla wszystkich osób w miejscu pracy. A jeśli oferta gruntownej nauki języka norweskiego miałaby kosztować parę koron więcej, na pewno jest to bardzo dobra inwestycja na przyszłość.

Źródło: www.frifagbevegelse.no

Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
marek góral
marek góral 23-12-2009 19:45

MARIUSZ NIE PODNIECAJ SIE TAK, PRZYKRO MI ŻE STRACIŁEŚ PRACĘ ITD. WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU-PRZYDA CI SIE

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
eliza p.
eliza p. 21-12-2009 22:16

zastanowcie sie znim cos napiszecie glupiego i sie obrazacie nawzajem...
nikt tu nikogo na sile nie trzyma i jak ma ochote to niech sie nie uczy tego jezyka!!! ja z wlasnego doswiadczenia wiem, ze mieszkajac tu lepiej jest znac ten jezyk, nawet w najmniejszym stopniu. inaczej cie traktuja nawet w urzedzie czy w banku. a co do kuchni i poziomu nauki w Norwegii, to calkiem inny temat. ja mam dobrych znajomych Norwegow, ktorych bardzo szanuje i wzajemnie. oczywiscie slyszy sie to i owo o Polakach co wyprawiaja, ale coz zrobic? sa ldzie i barany....
a co do nauki jezyka...uwazam ze jesli sie tu mieszka to i powinno sie znac ten jezyk i powinno sie respektowac prawo tutejsze i to wszystko. pozdrawiam rodakow i tych bez i z wyuczonym norweskim...

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
marek góral
marek góral 21-12-2009 21:25

ZAROR JA NIE AMÓWIE ŻE JA ZNAM JĘZYK SUPERATYWNIE ITD. WYJECHAŁEM TU DO ORACY 12 LAT TEMU, JAK TY NA GÓWNO MÓWIŁEŚ PAPU, WCALE SIE NIE CZUJE GORSZY W TYM KRAJU BO JAK CHCE TO ROBOTE MOGE ZMIENIAĆ CO MIESIĄC JAK MI COŚ NIE PRZYPASI, MOGE SOBIE SORTOWAĆ W ROBOCIE ITD. W PRZECIWIEŃSTWIE DO CIEBIE ROBOLU, PO 4 LATACH TO TY MOŻESZ ZROBIĆ EWENTUALNIE KUPE TUTAJ I NIE SAP BO JA SWOJE NERWY JUŻ TU TEŻ ZJADŁEM I SIE NIE PIERDOLE TU Z NIKIM Z NORWEGAMI TEŻ, ROBIE SWOJE A TY MOŻESZ TYLKO PATRZEĆ A I TAK NIE BĘDZIESZ WIEDZIAŁ O CO CHODZI CIECIU

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
marek góral
marek góral 21-12-2009 20:39

ROBICIE TYLKO DUŻO HAŁASU I PODNIECACIE SIE TYM CO MACIE, JA TEŻ UWAŻAM ŻE JĘZYK ANGIELSKI I ROSYJSKI TO SZCZYT MARZEŃ- WESOŁYCH ŚWIĄT DLA WSZYSTKICH BEZ WZGLĘDU NA JĘZYKI ITD.

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
marek góral
marek góral 21-12-2009 20:34

TAK TAK PANOWIE MARIUSZE, JĘZYK NIE JEST NIKOMU POTRZEBNY, NAWET W POLSCE NIE WYPADA MÓWIĆ PO POLSKU- BO PO CO?, NIE WIEM KTO TU JEST W BŁĘDZIE ALE JESZCZE TROCHE I ZOBACZYMY JAK OBYDWAJ BĘDZIECIE SZUKAĆ JAKIEGOŚ KURSU JĘZYKOWEGO PONIEWAŻ NIE WIEM CZY WIECIE ALE CZASY KIEDY WSZYSCY TU JEZDZILI PRACOWAĆ NIESTETY JUŻ MIJAJĄ TAK JAK SRACZKA

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
ryszad zator
ryszad zator 21-12-2009 18:43

mariusz 6 dlaciebie w szkole by byla za to wypowiedz!!!!!
poprostu poziom tych ludzi na tym pseldo forum ktore sie wypowiadaja jest....
ja znam lepiej a ja jescse lepiej
a kogo to obchodzi
jak ci norski jest potzrebny to sie ucz jak masz checi itd
np mi jest nie potzrebny oczywiscie jak bym znal to by bylo duzo lepiej i latwiej
ale i tak sobie daje rade
moze 1h tyg rozmawiam po angielsku z klijentami i to mi wystarcza aby tu pracowac i duzo zarabiac!!!
bo wyjechalem tylko po to aby sie ustawic w polakowie a ze juz tu 6 lat siedze to....ale na stale nie zostanebo nie lubie tych falszywych ludzi tego kraju, tyle to ciemnych itd
jestem polakiem i zawsze nim bede
PS. do tych pan co zaraz beda komentowac
wynajmuje 2 pokoje z kolega, mam auto norweskie place podatki pracujemy we 2 i nikogo nie wykorzystujemy aha pracuje max 210h w miesiacu firma 1 os.
god jul Polacy- oczywiscie ci Polacy co wyzej sraja niz dupe maja

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas