Pieniądze ze zwrotu podatku
z Norwegii w 2 tygodnie!
Sprawdź
zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
354
Skomentuj
Czytelnia

Barnevernet odebrało mi dziecko

 
 foto: tv2.no
Jedna z czytelniczek portalu MojaNorwegia zwróciła się do nas z prośbą o opisanie swojej dramatycznej historii. W wyniku nieszczęśliwego splotu wydarzeń Barnevernet postanowiło odebrać kobiecie dziecko. Pani Hanna ze szczegółami opowiedziała o zdarzeniach z jej życia. Chce, by wszystkie kobiety, które decydują się na urodzenie dziecka w Norwegii potraktowały jej przypadek jako przestrogę.


Historia miała swój początek w zeszłym roku. Pani Hanna, bohaterka opowieści, związana była z mężczyzną, który w Norwegii przebywał już od kilkunastu lat i posiadał tamtejsze obywatelstwo. Razem z partnerem oczekiwali na dziecko , które miało się niebawem urodzić.

Położna, która opiekowała się Hanną podczas ciąży sprawiała wrażenie zaniepokojonej sytuacją życiową kobiety, nie podobały jej się warunki, w których miało dorastać dziecko. Hanna wraz z partnerem mieszali w centrum jednego z największych norweskich miast, w okolicy przebywało wielu narkomanów, a mieszkanie pary liczyło kilkanaście metrów kwadratowych. Hanna pytała wielokrotnie położnej, czy ta jest w stanie pomóc jej poprawić w jakikolwiek sposób warunki życiowe, położna za każdym razem odmawiała, mówiła, że kobieta powinna samodzielnie szukać nowego mieszkania w lepszej okolicy. Już wtedy Hanna przeczuwała zbliżające się kłopoty.

W szpitalu, w którym na świat przyszło dziecko pary, obsługa pytała Hannę, czy ta nie potrzebuje pomocy. Można było odczuć, że według nich partner kobiety nie jest odpowiednią osobą do wychowywania dziecka. Bohaterka historii chciała stworzyć normalną rodzinę, ważne było dla niej to, by dziecko miało kontakt ze swoim ojcem, a partner do tej pory był dla niej dobry i nie przyszło jej na myśl, by wypytywać innych o opinię na jego temat.

Kilka tygodni później, partner Hanny obchodził imieniny, zaprosił znajomych ze swojego kraju, impreza trwała do trzeciej nad ranem. Goście będący już pod wpływem alkoholu nie mogli zebrać się do opuszczenia mieszkania pary. Kobieta, zmęczona sytuacją i zdenerwowana nie mogła doprosić się zakończenia spotkania. Słowa nie działały na nietrzeźwych gości, Hanna nie zastanawiając się nad tym, co robi, wylała na partnera szklankę wody. Mężczyzna bardzo się oburzył, wezwał policję. Funkcjonariusze po chwili przybyli na miejsce, zobaczyli co się dzieje i podjęli decyzję, która zmieniła życie Hanny w koszmar – wezwali służby, które odebrały kobiecie dziecko jeszcze tej samej nocy.

Płakałam, krzyczałam, w przypływie emocji odgrażałam się tym wszystkim ludziom, że ich pozabijam, czułam rozpacz.

Hanna postanowiła, że nie będzie zwlekać z działaniami na rzecz odzyskania dziecka, już na następny dzień udała się do Barnevernet – instytucji, która odebrała jej córkę. Dziecko miało dwa miesiące, nie zabrano żadnych jego ubrań, miało jedynie pidżamę i skarpetki, Hanna przywiozła więc dodatkowe ubrania dla ukochanej córeczki. Para udała się do głównego biura instytucji, wezwano policję, która miała ich uspokoić. „Wyglądało to jak obława” dodaje Hanna.

Oboje krzyczeli na urzędników, chcieli dowiedzieć się, gdzie przebywa ich dziecko, jednak mężczyzna nie mógł się uspokoić, przez co urzędnicy nie podjęli z parą rozmowy. Zaraz po tym spotkaniu Hanna podeszła do pracownika Barnevernet na osobności, powiedziała, że chce odzyskać córkę samodzielnie, jeżeli partner jest w tym przeszkodą. Kobieta mieszkała w Norwegii dopiero od dwóch lat, co dla urzędników było problemem – uważali, że jest to bardzo krótki czas.

Po rozmowie w instytucji Hanna zdecydowała się zasięgnąć pomocy u adwokata
, który poradził, by ta jak najszybciej wyprowadziła się ze wspólnego mieszkania w centrum miasta. Hanna niezwłocznie zastosowała się do rady adwokata. Partner nie chciał pogodzić się z jej decyzją, był wulgarny. Hanna wezwała policję, co pozwoliło jej na szybkie spakowanie swoich rzeczy i wyprowadzkę do znajomych. Okazało się również, że mężczyzna był już wcześniej notowany.

Barnevernet poinformowało Hannę, że ta ma prawo do widzenia się z dzieckiem jeden raz w tygodniu, ojciec nie odwiedzał swojej córki w tym czasie. Kobieta musiała regularnie poddawać się testom na obecność narkotyków w organizmie. „Nie rozumieli, dlaczego tak zareagowałam na odebranie dziecka, dlaczego krzyczałam, że wszystkich pozabijam, miałam wrażenie, że nieustannie szukają na siłę nowych problemów” mówi Hanna. Kobieta zatrudniona była na stałe w szkole, cieszyła się nienaganną opinią w swojej pracy, policja również nie miała co do niej zastrzeżeń, ponad to Hanna zna język norweski, co znacznie ułatwiało jej załatwianie wszystkich formalności w urzędach. Do tej pory wszystko wskazywało na to, że to partner jest przyczyną sytuacji, w której się znalazła. Hanna podjęła decyzję, że chce żyć z córką sama, a partner może je ewentualnie odwiedzać. „Barnevernet było złe, że nie może nic na mnie znaleźć” komentuje Hanna tamten okres.

Przez sześć tygodni Hanna mogła widywać córkę jedynie raz w tygodniu, dowożono do niej dziecko, nie wiedziała, gdzie przebywa na co dzień. „To był bardzo trudny okres, planowałam nawet porwanie, kontaktowałam się z detektywami, nie wiedziałam co robić”. Ambasada RP nie chciała wtrącać się w sprawę, nie udzielono tam kobiecie żadnej pomocy. „Zaczęłam wtedy chodzić do kościoła, pomagały mi rozmowy z księdzem, które podnosiły mnie na duchu oraz modlitwa”.

Barnevernet podjęło w końcu decyzję, co dalej stanie się z Hanna i jej córką
– umieszczono je w specjalnym domu, na okres dwóch miesięcy. Kobieta miała ustalony co do godziny, szczegółowy plan tygodniowy, którego musiała się trzymać. „W domu było pełno osób nas pilnujących, miałyśmy (z innymi matkami) wspólny salon. Obserwowano, czy jesteśmy dobrymi matkami, jak karmimy, jak przewijamy dzieci. W tamtym okresie w domu przebywało siedem Polek, tylko mi udało się odzyskać dziecko”. Kobieta wspomina pobyt w domu jako koszmar, matkom odbierano noworodki już w szpitalach, dzieci przekazywano rodzinom zastępczym. Przez dom przewijało się mnóstwo nowych osób. „Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie najgorsze, patrzenie na kobiety, którym odbierano dzieci to tragedia, katastrofa. Wszyscy mówili jednak, że dziecko wróci do mnie, bo jestem w tym domu już tyle czasu i wykonuję wszystkie polecenia, jakie dostaję od opiekunów” opowiada Hanna.

Po dwóch miesiącach Hanna otrzymała pozytywną wiadomość od Barnevernet – dziecko miało na stałe do niej wrócić, kobieta szybko wynajęła mieszkanie. Tylko raz urzędnicy przyjechali skontrolować warunki życia dziecka, wydali po tej wizycie pozytywną opinię. „Miałam oczywiście chwile załamania, jednak na spotkaniach z urzędnikami byłam opanowana, grzeczna, nigdy nie płakałam w ich obecności.”

Hanna mówi, że ta historia wiele ją nauczyła, teraz czuje się szczęśliwa: „Barnevernet dużo mi pomogło, znaleźli przedszkole dla mojej córki, abym mogła zarabiać na nasze utrzymanie. Adwokat, który pomagał mi w sprawie, stara się uzyskać paszport dla mojego dziecka, chcemy odwiedzić rodzinę w Polsce. Największy żal mam do ambasady. Uważam, że obraz, który kreują w mediach jest fałszywy, nie chcieli mi pomóc, nie udzielili mi żadnych informacji, nie pokierowali sprawą, kiedy nie miałam pojęcia, co robić. Nie wzięli nawet mojego numeru telefonu, tłumaczyli, że nie mogą ingerować w norweskie prawo. Gdybym od razu wiedziała, że mogę dostać taką pomoc, to nie czekałabym, tylko od razu zgłosiłabym się do Barnevernet. Dużo mi pomogli, wiele nauczyli. Jestem w końcu razem z moim dzieckiem, nie mamy żadnych kontroli ani nachodzenia.”

Hanna nadal musi stosować się do instrukcji, które wydaje instytucja. Współpracuje z fizjoterapeutką, która podpowiada jej, jak zajmować się dzieckiem, opiekunka mówi, ze nie ma już potrzeby obserwowania Hanny. Były partner kobiety ma kontakt z dzieckiem, odwiedza je.

Hanna chciała, by jej historia została przestrogą dla wszystkich kobiet, które decydują się na urodzenie dziecka w Norwegii. Należy sięgać po pomoc instytucji, które chcą ją zaoferować, ale zarazem należy być czujnym, jeżeli wydaje nam się, że urzędnicy mają jakiekolwiek zastrzeżenia co do naszej sytuacji.




Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Ewa Nazwisko
Ewa Nazwisko 27-12-2013 00:06

Wybacz

5 letnie doświadczenie zawodowe w tym 2 lata w BV
...
co to za doświadczenie ?
ile masz dzieci ?
ile mają lat ?

i wtedy podaj od ilu lat masz doświadczenie zawodowe -ocenimy.
Wybacz, czytam Twoje wypowiedzi - brzmią rozsądnie - niestety nie masz bladego nawet pojęcia o dzieciach i realiach. Za dużo seriali Disneya, FOX i CBS!!!

Może masz oczytanie, wiedzę teoretyczną. Jednak brak ci ok 16 lat praktyki z dziećmi w domu.


"mój superwizor zawsze wtedy pyta: a czy lekarz musi przechorować każdą chorobę, którą leczy? a raumatolog? a onkolog? a dermatolog? a psychiatra?" nie, nie musi. Jednak jak się z nią zetknie - w tym wypadku wychowa 2 - 3 dzieci od ciąży do końca liceum, to będzie wiedział co to <b>rodzicielstwo</b>, bo lekarzy o takiej specjalizacji nie spotkałam. Owszem lekarz może być rodzicem, ale wtedy nie jest już tak teoretycznie radykalny jak Twoje wypowiedzi.


PS: zapytaj Twego Supervisora, czy wystarczy mu by wiedzieć jak smakują lody w lecie na plaży, aby tylko o tym przeczytał i posłuchał ?

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Lukasz .
Lukasz . 28-07-2013 18:05

Jasta i Makaryna to już nawet nic nie napiszą o chłopcu, co koń zęba wybił. Taka z was wiejska poczta pantoflowa, a liczyłem, żę się bardziej uśmieję...hheheh
Macie tutaj coś żeby wam się lepiej o papierze toaletowym gadało... coś ponad wasz wątek, może coś zrozumiecie, heheheheheheh


Dzieci w norweskich więzieniach? -Tak! Odsiadują w celach razem z dorosłymi więźniami.

United Nations
/ C/NOR/CO/4 Konwencja o Prawach Dziecka
29 stycznia 2010
57.
Komitet jest zaniepokojony faktem, że nastąpiło zwiększenie liczby uwięzionych dzieci i że te dzieci nie są trzymane oddzielnie od dorosłych więźniów.
58.
Komitet wzywa państwa strony, aby upewnić się, że dzieci są przetrzymywane w areszcie oddzielnie od osób dorosłych, zarówno przed sprawą jak i po skazaniu.
Inga Marte Thordkilsen, Greta Faremo, Audun Lysbaken, Jens Stoltenberg, norweski Rząd robi to w najlepszym interesie dziecka?

www.crin.org/docs/Norway_01_10.pdf

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
pati muzia
pati muzia 11-07-2013 23:22

przeciez nie mogli narazic dziecka na stres jakby sie dowiedzialo ze tam mordowano Polakow a nie jak usiluja twierdzic zydow

-2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Makaryna kowalska
Makaryna kowalska 11-07-2013 23:14

patim napisał:
ratuja dzieci przed dorastaniem wkochajacej rodzinie laugh:
fundujac im pederastow I Adhd

A ta kochajaca rodzina, to rozumiem ta z twojego przykladu, ktora zostawila 14- miesieczne dziecko zamkniete w samochodzie ?

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
pati muzia
pati muzia 11-07-2013 22:55

ratuja dzieci przed dorastaniem wkochajacej rodzinie laugh:
fundujac im pederastow I Adhd

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Makaryna kowalska
Makaryna kowalska 11-07-2013 22:27

Ze wam sie tak chce przytaczac przyklady maltretowania dzieci.....
Nie od dzisiaj wiadomo, ze dawidek los jakichkolwiek dzieci ma gleboko w d.....
Jemu chodzi zeby dokopac tym, co dzieci chca ratowac !!!!!

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
pati muzia
pati muzia 11-07-2013 17:55

dwie godziny 14-miesięczna dziewczynka siedziała sama, zamknięta w samochodzie na parkingu przed Muzeum w Oświęcimiu

Siedzące w środku dziecko bardzo płakało.

Jeden z policjantów zdecydował się na rozbicie szyby w samochodzie. Drugi - wezwał karetkę pogotowia.
Po konsultacji z sędzią do spraw rodzinnych, policjanci ukarali rodziców mandatem karnym
wiadomosci.wp.pl/kat,1019401,title,14-mi...c.html?ticaid=110ed1

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Lukasz .
Lukasz . 08-07-2013 22:56

Komentarze Norwegów do artykułu o pracownikach Barnevernet, którym grożono na necie....
www.nrk.no/ho/barnevernet-utsatt-for-hets-1.8185188
hmmmm huff, dette må jo være grusomt...... for andre føler seg vel ikke uthengt og hetset?
23 godz. temu · Lubię to! · 5
Scott Johansen Statens -kommunenes loyale bødler tåler ikke kritikk i det sosialistiske/kommunistiske Norge. For her skal staten bestemme over befolkningen...og det eneste saliggjørende er å jobbe for stat og kommune. Når skal vi få kastet sosialistene og innføre en bærekraftig økonomi ? Historisk har begrepet skiftet innhold. Tidligere har dette begrepet hatt et langt bredere innhold, og også inkludert kommunister, blant andre Lenin kalte seg også sosialdemokrat før første verdenskrig. Marx og Engels vegret seg mot begrepet, da de mente det var upassende for en bevegelse som hadde et klasseløst samfunn som mål. De mente at demokrati er en form for diktatur som forutsetter samfunnsklasser. Engels uttalte på slutten av sitt liv at begrepet fikk «passere» siden den sosialdemokratiske bevegelsen på den tid var kommunistisk.
I Norge er det først og fremst ARBEIDERPARTIET som er sosialdemokratisk. Så man ser at det er klare kommunistiske trekk ved sosialdemokratiet. Og dette bør avskaffes da det er menneskefiendtlig og en avleggs styringsform.
22 godz. temu · Lubię to! · 5
Hege Gundersen Unnskyld meg, men hva er det egentlig de sutrer for?? Hva gjør de mot oss, om ikke blant annet å komme med negative beskrivelser...
20 godz. temu · Lubię to! · 10
Tanya Kirkhus Karma er en fin bil!!
20 godz. temu przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 6
Hege Gundersen Hehe, what goes around...
20 godz. temu · Lubię to! · 3
Rolf Henry Uret forfølger gjerningsmennene/ kvinnene !!!
18 godz. temu · Lubię to! · 1
Arne Alme Joda, de er velkomne til og " mistenke " oss.....hva med og gjøre jobben sin og følge LOVVERKET???
15 godz. temu · Lubię to! · 3
Arne Alme Barnevernet utsatt for grov sjikane? Hva er nå det da i forhold til og kidnappe barn, knuse 1000vis av familier, og på toppen drive med menneskehandel??? Ja,...de " selger " jo barna våres.....
15 godz. temu · Lubię to! · 10
Brit Kristin Pedersen barnevernet må se hva dem gjør mot andre og tåle og få hets mot seg ,bv gjør så mye feil men som rede ligger man .til pass til dem .
13 godz. temu · Lubię to! · 4
Lise Koko Raastad !!! Å Gjøre jobben sin vett dem ikke et skvat hva er !!!!!
13 godz. temu · Lubię to! · 1
Lise Koko Raastad ! Du Btri Brit Kristin Pedersen! Den er vel drøy TAKK Det er ikke så mange som ,REDE LIGGER MANN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
13 godz. temu · Lubię to! · 1
Brit Kristin Pedersen bv ødelegger mange barn og da mener jeg at dem må tåle og få kritikk og hets
13 godz. temu · Lubię to! · 3
Lise Koko Raastad !!!! Å Sån ja jo takk det vett vi allt om Takk får svaret ditt ! jeg skjønnte ikke hva du mente se!!!! Beklagger så mye Ønsker deg å alle en flott dag !<3
13 godz. temu · Lubię to! · 1
Bjørn Røkeness Hvordan tror disse barnevern`s ansatte det er med de truslene de utsetter foreldre for i en årrekke og høre gjentatte ganger i mnd at vi vurderer fosterhjem hvis du ikke gjør sånn å slik " 12% av ansatte i barnevernet i asker kommune opplever å bli så psykisk syke at de ikke orker å gå på jobb er disse menneskene skikket til å ta avgjørelser om andre foreldres omsorg og er de selv skikket til å ha omsorg for sine egne barn ???
11 godz. temu · Lubię to! · 5
Bjørn Røkeness 12% er barnevernet`s egne tall (A&B budstikke i 2012)å de snakker alltid om store mørketall så det kan være mye høyere !!!
10 godz. temu · Lubię to! · 1
Solfrid Johannessen Alle offentlige ansatte må nok begynne å gjøre jobben sin på en skikkelig ansvasfull måte, nytter ikke overkjøre noen i dag..folket begynner å våkne.
10 godz. temu przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 4
Aleksander Enoksen Hets!? Når du driver godkjent statlig barnemishandling må du tåle kritkk!
10 godz. temu przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 1
Anne Lise Rognerud stakkars krek..Dette får dem tåle,hva med alle som blir sjikanert av dem.Samt beskrivelser de legger på foreldre.Kanskje vi bør gå ut i avisen vi og ,Blir hetset av bv.
10 godz. temu · Lubię to! · 4
Anne Lise Rognerud HJELP jeg har blitt utsatt av krenkelser av barnevernet !!! Noen andre som er i samme situasjon..
9 godz. temu · Lubię to! · 4
Lise Koko Raastad !!!! Dem skal bare holde kjeft å DRITTE Å DRAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!
9 godz. temu · Lubię to! · 4
Lise Koko Raastad !!!!!! Å DERSOM DEM ELLER NOEN PARASITER FINS HER SÅ. SKAL DEM FÅ MERE MAT FRA MEG !!!! Lese
9 godz. temu · Lubię to! · 2
Tanya Kirkhus Narssisstiske personlighetsforstyrrelse er noe de fleste av Bv ansatte er angrepet av!!
9 godz. temu przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 7
Lise Koko Raastad ! Å Mere til oxo Sadister!!!!!!!!
9 godz. temu · Lubię to! · 1
Shannon Johansen Vet ikke helt hva jeg skal si om dette. Vet at Bjørn ble anmeldt av helsesjef i Orkdal for sanne påstander om 1 bv ansatte ( annen kommune ). Påstandene stå på fb i 3 timer, så diskusjon med lensmannen "sanne påstander er ikke trakassering", anmeldelse...Zobacz więcej
8 godz. temu · Edytowany · Lubię to! · 3
Lise Hansen Nei.....Takker for meg. Denne tråden og kommentarene her var avgjørende. Det er absolutt forkastelig og slenge så mye skitt på en tråd. INGEN vil vinne noe på en slik usaklig dialog. .
około godziny temu · Lubię to!
Bjørn Røkeness når du mener andre er usakelige Lise Hansen burde du komme med en mer sakelig tilbakemelding en at dere er alle forkastelige mennesker ??? så lykke til videre i livet :o)
około godziny temu · Lubię to!
Lise Hansen ???? Hva? Hvor mener du jeg har skrevet dette ? Det er IKKE min ordlyd overhode.
59 minut(y) temu · Lubię to!
Bjørn Røkeness Nei.....Takker for meg. Denne tråden og kommentarene her var avgjørende. Det er absolutt forkastelig og slenge så mye skitt på en tråd. INGEN vil vinne noe på en slik usaklig dialog. .??? misforsto jeg ??
57 minut(y) temu · Lubię to!
Lise Hansen MEN..å kalle folk tilnærmet psykopater,sadister,at de skal drite og dra osv. Spar meg. Det er en stil som ikke vil slå positivt ut for noen. Og Bjørn: Forkastelig er det.OG les! Jeg beskriver en holdning ikke et menneske.
55 minut(y) temu · Lubię to!
Glenn Westbye Det er ikke uvanlig at ansatte i barnevernet har alvorlige personlighetsforstyrrelser. Faktisk er det en av de yrker slike velger. Nettopp for å ødelegge ditt og andres liv. Barn og empati har de selvfølgelig ikke snev av. Kun maktbegjær.
52 minut(y) temu · Lubię to! · 1
Bjørn Røkeness vet ikke hvor frustrert du har vært i møte med barnevernet og at noen sier ting som er på kanten( for det de føler seg så tråket ned i søla og beskrevet som umennesker) er vel ingen grunn til å melde seg ut og et menneskes holdninger beskriver dem som de menneskene de er. men det ut ifra den situasjonen de er i! og her er det ganske mange som er på sammenbruddets ran :o(((
43 minut(y) temu · Lubię to! · 1
Hege Gundersen går an å være saklig i tråden her, da, ma...
39 minut(y) temu przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 1
Tanya Kirkhus Bare det å få seg til å stå frem under den overskriften i deres yrke er for meg frastøtende!!!
Hets???
Hva er det da de vil kalle den måten de til et barn fremstiller foreldrene/forelder da??
All løgnen og uriktige opplysninger de prøver å manipulere omverdenen og ikke minst barnet med...Det som er det mest skremmende med den tanken en at mange ganger og svært ofte så lykkes de også...!
Så nei du "offer" for hets.En ting som min bestemor sa til meg mange ganger passer utmerket i tilknytning til denne artikkelen....
Hun sa:"Den som er med på leken får tåle steken!"
Men Narrsisstiske personer som de fleste i Bv tåler ikke motgang og svarer da med å heve seg høyt over angriperen,og skape storm i et vannglass.
36 minut(y) temu przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 1
Lise Koko Raastad ! BV, Kan å gjør som dem vil Dem har å få bli uten regler å lover som dem ikke følger!!!!!å jeg kaller dem hva jeg vill !!!! Takk å hva er så sakelig av dem DA????? Ikke en DRITT!!!
33 minut(y) temu · Lubię to! · 2
Brit Kristin Pedersen veldig godt sagt og skrevet
33 minut(y) temu · Lubię to!
www.facebook.com/groups/551862654833009/...=group_comment_reply

1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas