Biznes i gospodarka

Polacy pracują na nowe iPhone’y prawie cztery razy dłużej od Norwegów

Emil Bogumił

19 września 2021 15:05

Udostępnij
na Facebooku
4

Najnowszą wersję flagowca Apple zaprezentowano 14 września. /zdjęcie poglądowe, Fot. pxhere.com

Nadeszła wyczekiwana chwila dla wszystkich fanów marki Apple. Kalifornijski potentat przedstawił nowe modele najpopularniejszych urządzeń marki, czyli iPhone’ów. Za podstawową wersję flagowca zapłacimy 799 dolarów. Cena dotyczy jednak Stanów Zjednoczonych. W Polsce wyniesie zdecydowanie więcej.
Reklama
Nad Wisłą podstawowa wersja smartfona – iPhone 13 128 GB – kosztować będzie 4199 złotych. Na cenę składają się kwota bazowa, podatki oraz dodatkowa marża producenta, która uzależniona jest m.in. od stabilności waluty. Amerykanie zapłacą za flagowy model około 3106 złotych, a Norwegowie aż 4424 złotych (kurs z 17.09.2021). Wysokie ceny nie oznaczają, że mieszkańcy kraju fiordów znaleźli się na straconej pozycji. Na najnowszą wersję iPhone’a pracują niemal najkrócej w Europie.
Index iPhone’a 2021.

Index iPhone’a 2021. Fot. Picodi.com

Wskaźnik iPhone’a w Europie i na świecie

Zespół Picodi od 2018 roku przygotowuje tzw. Wskaźnik iPhone’a. Ukazuje relacje pomiędzy cenami urządzenia a średnim wynagrodzeniem wybranych państw.

Wskaźnik iPhone’a 2021 został obliczony na podstawie oficjalnych cen iPhone’a 13 Pro (z pamięcią 128 GB), podanych przez lokalne oddziały Apple lub autoryzowanych sprzedawców. Przeciętne wynagrodzenia pochodzą ze stron internetowych urzędów statystycznych lub odpowiednich ministerstw.

W Polsce wzięto pod uwagę najnowsze dane GUS. Wynika z nich, że przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosi 5 848 zł brutto (4 211 zł na rękę). Aby móc kupić iPhone 13 Pro, statystyczny Polak musi pracować 25,9 dnia i wydać całą zarobioną kwotę. Wskaźnik poprawia się z roku na rok:

  • 2018 – 32,5 dnia,
  • 2019 – 31,8 dnia,
  • 2020 – 28,3 dnia.

Bogaty jak Szwajcar… i Norweg

Zespół Picodi przeanalizował na potrzeby wskaźnik zarobki w 46 państwach i Hongkongu. Polska zajęła w stawce 37. miejsce. W Europie gorzej zaprezentowała się Słowacja, Łotwa, Węgry, Rosja, Czarnogóra oraz Turcja. To właśnie mieszkańcy ostatniego z państw muszą pracować na iPhone’a najdłużej – 92,5 dnia. Na drugim biegunie znajdują się Szwajcarzy, którzy flagowca mogą kupić po 4,4 dniach pracy. W czołówce znajdują się także Amerykanie (5,9) oraz Australijczycy i Luksemburczycy (6,4). Gonią ich Skandynawowie – Duńczycy (6,9) oraz Norwegowie (7,2). W porównaniu z mieszkańcami kraju fiordów, Polacy muszą pracować na nowego iPhone’a 3,6 razy dłużej.
Ceny najnowszych iPhone’ów wahają się od 3599 złotych (iPhone 13 mini 128 GB) do 8199 złotych (iPhone 13 Pro Max 1 TB). Za takie same modele w Norwegii zapłacimy 8490 NOK (3836 złotych) i 19 390 NOK (8762 złotych). Ceny w Stanach Zjednoczonych kształtują się na poziomie 2717 złotych (699 USD) za najtańszą wersję mini oraz 6216 złotych (1599 USD) za najdroższą wersję Pro Max.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


boj fra oszlo

20-09-2021 19:07

...zarobki w danym kraju ...chopy ..to jest podstawa do liczenia
...jezeli np. amerykanski lub japonki samochod kosztuje tyle to a tyle $ to po przewalutowaniu otrzymamy cene...podobna w kazdym kraju...ale niekoniecznie w kazdym kraju auto takowez bedzie tanie..bo zarobki rozne...zrozumieli?????.
...jakby nie liczyc iphone w Pl jest drogi a tutaj niedrogi...elektronki ogolnie jest tutaj tania...w stosunku do zarobkow...czy tez roboczogodziny netto...tak liczta chopy

Tomasz Lenartowicz

19 godzin temu

Groteskowa statystyka w całkowitym oderwaniu od zasad ekonomii.
Koszyk cen towarów i usług to jedyny rozsądny sposób mierzenia zamożności społeczeństwa.
Wybieranie przykładu produktu aby wykazać „zamożność” Norwegów i „biedę” Polaków nie ma sensu.
Produkty Apple są drogie i dlatego Polacy ich masowo nie kupują.
Kupują produkty Samsunga i je sobie chwalą.
Gdyby na podobnym poziomie wiedzy ekonomicznej porównać ile kosztuje godz. pracy mechanika samochodowego w Polsce i Norwegii to okazałoby się że Norwegowie tacy zamożni nie są.
I wreszcie co najbardziej oczywiste.
Gdyby zamożność Polaków i Norwegów były podobne to nie byłoby w Norwegii takiej masy pracowników z Polski.


buauuauuuhuhhuuuhahahahaha

Teraz człowieczku pod nieswoim nazwiskiem i z nieswoim foto się popisałeś(aś)
Samsunga Norwedzy kupują też masowo, a ceny sprzętu elektronicznego są takie same jak w PL. Uważasz że przeciętnego Polaka stać na tyle samo telewizorów miesięcznie co Norwega? To było mały człowieczku porównanie obywateli świata a że to jest portal MN to przytoczyli akurat ten przykład. Nie błyskaj już intelektem bo Ci nie wychodzi.

Tomasz Lenartowicz

19-09-2021 22:04

Groteskowa statystyka w całkowitym oderwaniu od zasad ekonomii.
Koszyk cen towarów i usług to jedyny rozsądny sposób mierzenia zamożności społeczeństwa.
Wybieranie przykładu produktu aby wykazać „zamożność” Norwegów i „biedę” Polaków nie ma sensu.
Produkty Apple są drogie i dlatego Polacy ich masowo nie kupują.
Kupują produkty Samsunga i je sobie chwalą.
Gdyby na podobnym poziomie wiedzy ekonomicznej porównać ile kosztuje godz. pracy mechanika samochodowego w Polsce i Norwegii to okazałoby się że Norwegowie tacy zamożni nie są.
I wreszcie co najbardziej oczywiste.
Gdyby zamożność Polaków i Norwegów były podobne to nie byłoby w Norwegii takiej masy pracowników z Polski.

zaskar bygg

19-09-2021 21:37

Jesli masz 11 to kupowanie 13 jest strata kasy no chyba ze bateria slaba.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram