Norwegia łapie oddech: po ponad dwóch latach zasila fundusz naftowy Biznes i gospodarka
Monika Pianowska 06 sierpnia 2018
15:02

Norwegia łapie oddech: po ponad dwóch latach zasila fundusz naftowy

17
Skomentuj
Celem funduszu naftowego jest odkładanie części zysków ze sprzedaży kopalin na wypadek wyczerpania przybrzeżnych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego. wikimedia.org/ fot. L.C. Nøttaasen/ CC BY 2.0
Pierwszy raz od ponad dwóch lat norweskie Ministerstwo Finansów zdecydowało się zasilić budżet funduszu majątkowego (oljefondet). Na poczet Norweskiego Państwowego Funduszu Emerytalnego udało się odłożyć kwotę 1,9 miliarda koron, a to za sprawą podwyżek cen ropy.
Resort finansów dokonał wpłaty w czerwcu, obniżając jednocześnie próg kwoty możliwej do pobrania  z państwowej skarbonki do 7,9 miliarda koron.
Reklama

Wreszcie można oszczędzić

Ponieważ w ostatnich latach wartość ropy naftowej była niska, w przeciwieństwie do zapotrzebowania na surowiec wskutek kryzysu z 2014 roku i związanych z nim problemów ekonomicznych, norweski rząd wydawał więcej, niż udawało mu się zarobić. Właśnie dlatego zamiast odkładać korony do skarbonki funduszu naftowego, musiał zacząć je z niej wybierać. Pierwszy raz od powstania funduszu, czyli od 1990 roku, nastąpiło to na początku roku 2016.

Obecnie norweska gospodarka radzi sobie na tyle dobrze, że dodatkowo dzięki wysokim cenom ropy naftowej pierwszy raz od ponad dwóch lat rząd kraju fiordów mógł sobie pozwolić na odwrotny zabieg – wpłatę do puli „na czarną godzinę”.

Celem Norweskiego Państwowego Funduszu Emerytalnego jest odkładanie części zysków ze sprzedaży kopalin, żeby zabezpieczyć finanse kraju na wypadek wyczerpania przybrzeżnych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego.

Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
3sort
3sort 09-08-2018 12:17

Najwazniejsze jest , ze N \"dobiegnela\" konca

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Sikieratek
Sikieratek 09-08-2018 08:15

Wniosek prosty... nawiązując do tytułu: "Norwegia łapie oddech" ale z pierda.

2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
krzysztof kowal
krzysztof kowal 08-08-2018 12:33

Żeby tutaj zyc od zera to trzeba bardzo dobrze zarabiać. Stawka 200 na godzinę jest dobra dla kawalera bez zobowiązań.

16
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
high octane
high octane 08-08-2018 12:22

Norwegia jest dobrym krajem tylko na chwile. Kiedy ceny ropy sa wysokie. Mieszkac na stale i jeszcze splacac kredyt, to jest katorga a nie zycie. Stulecie ropy dobiegnelo konca.

11
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Xx1
Xx1 08-08-2018 12:01

Wy tu o prądzie a najdroższe jest mieszkanie i jedzenie, to „zabija” budżet domowy. Miejmy nadzieje ze sytuacja zmieni sie na lepsze. Jesli Norwegowie tego nie zauważa i nie zaczną sie poważne protesty to czarno to widzę. Po ostatnich protestach stawki podnoszono o kilka koron, przypomina to polske. Ten kraj ma potencjał tylko brak ambicji tego narodu tego nie wykorzystuje. Jesli jest tu człowiek, który mógł by wynaleźć lek na raka to pewnie jeździ na taksówce lub podciera tyłki w domu starców ze względu na narodowość. Nie powinno tak być ze by żyć tu w miarę dobrze to człowiek zmuszony jest do otwarcia działalności czy tyrania po godzinach na czarno. Wielu z nas związało sie z tym krajem i nie wie co teraz robić...

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
mekanik79
mekanik79 08-08-2018 09:33

Policz to inaczej. 24000nok - 10000 mieszkanie (70mkw dla rodziny) - 700nok (2 telefony) -600 Internet (w domu) 1600 (prąd, licząc że ma się dwójkę małych dzieci pierze się i gotuje) 1600 (ubezpieczenia)- 6900( przedszkole dla dwójki). A gdzie jeszcze utrzymanie samochodu (paliwo, amortyzacja) jedzenie, pieluchy jakieś ubranie..... jeżeli dwoje rodziców nie pracuje nie ma szans na normalne życie. Sam chleb w ciągu miesiąca to koszt 900nok A o czymś na chleb nie wspomnę

13
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Tomasz Lenartowicz
Tomasz Lenartowicz 08-08-2018 09:18

Na ile oceniasz straty wynikające z rozłąki z rodzina? Dzieci bez ojca i żona bez męża .

3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Piotrek501
Piotrek501 08-08-2018 08:27

Nie jest źle to jak kto trafi w jakiej firmie pracuje ,mam obecnie 275 na godzine i jest super .Nie pracuje wiecej niz 150 godzna miesiąc .
W czasie wonym.pracuje dodatkowo i z tego sie utrzymuje tu i rodzinę w polsce .
Faktycznie nie zawsze było tak dobrze ,dobrze ze teraz jest .czytałem wczesniejsze wpisy i mysle.ze jesli ktos ma kiepska prace i brak możliwości dobrego zarobku tu to nie warto siedziec .
Odliczajac koszty wyjazdow rozłonki czynszu i życia tu zostaje całe g....

6
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
LewySierpowy Kalinowski
LewySierpowy Kalinowski 08-08-2018 05:53

Strach ma wielkie oczy,prad niby wzrosl o 100 % ,to pytam sie nie jednego wichrzyciela,czemu place najnizsze rachunki za prad w porownaniu z zeszlymi latami,kup sobie jeden z drugim energooszczedna pralke,lodowke,telewizor,kuchenke a sam zobaczy jak pieniazki zostaja.A nawet bez tych rzeczy ile niby wzrosnie Wam prad o 50 koron?tyle to nie jeden dziennie na piwo w Kiwi zostawia,to nie ceny w Norwegii was przytlaczaja,tylko zycie w Polsce staje sie drozsze i drozsze...

-9
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
białyorzeł
białyorzeł 08-08-2018 00:47

170kr h x 160 godzin 27000tyś - 36% zostaje 18-19tyś - nora 5000kr - żarcie, auto, podróże do PL i NO zostaje ok. 12 tyś czyli 5 tyś zł a jeszcze coś trzeba wysłać żonie i praca na dwa domy. Super WARTO!

11
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas